Dramat Bocheńskiego, prezes go skreślił! I jeszcze TE kpiny Arłukowicza. „Premier, premier i po premierze”

Jeden z ulubieńców prezesa może już tylko pomarzyć o wyborze na kandydata na premiera z PiS. W sieci ogromne poruszenie, ale wszystkich przebił Bartosz Arłukowicz z KO.

Prezes szuka premiera

Jarosław Kaczyński nie traci rezonu, zapowiada powrót do władzy i robi dobrą minę do złej gry (poparcie dla PiS wciąż słabnie). Prezes opowiedział ostatnio na antenie Radia Maryja o swoich planach i pomysłach. I są co najmniej zaskakujące.

Najciekawszą informacją jest ta, że Jarosław Kaczyński już wybrał nowego premiera, a więc potencjalnego następcę Donalda Tuska. Skąd taka deklaracja? Szef PiS uważa, że jeśli postawi już teraz na konkretną postać, to zakończą się wewnątrzpartyjne spory. — Musi być kandydat, który pozwoli wygrać wybory, który będzie taką lokomotywą wyborczą. To musi być człowiek dobrze przygotowany. Mam wrażenie, że nie wszyscy w partii rozumieją to, że dziś pewnego rodzaju zasługi, zdolności nie mogą być tym, co jest jedyną przesłanką do wyboru — przekazał prezes PiS.

Plotek nie brakuje, a sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Jeszcze na początku tygodnia mówiło się, że największe szanse na sukces i namaszczenie przez prezesa mają Tobiasz Bocheński, Zbigniew Bogucki i Przemysław Czarnek. I ten ostatni wydawał się być faworytem tej rywalizacji. – Aktualnie największe szanse ma Czarnek – powiedział jeden z ważnych polityków PiS w rozmowie z „Super Expresem”.

Kaczyński postawi na nieznaną twarz?

Tymczasem w środę nastąpił zwrot akcji. Jak ustalili dziennikarze TVN24 Arleta Zalewska i Konrad Piasecki, Tobiasz Bocheński został skreślony przez prezesa! Według Piaseckiego europoseł jest „zbyt nowy” i mało lubiany w PiS. Dziennikarze podali też „trzy nowe nazwiska”, jakie Jarosław Kaczyński ma brać pod uwagę. To prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, prezydent Otwocka Jarosław Margielski oraz prezydent Chełma Jakub Banaszek. Lista ta nie jest zamknięta.

Polityczne zamieszanie skomentował m.in. Bartosz Arłukowicz z KO. Europoseł brutalnie zakpił z Tobiasza Bocheńskiego, który miał być jednym z faworytów prezesa. – Premier, premier i po premierze – zakpił z polityka PiS. Cóż, Bocheńskiemu pozostaje jeżdżenie z Patrykiem Jakim po uczelniach i przekonywanie do swoich racji.

Źródło: TVN24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *