Do TK wpłynęło pismo. Jest decyzja Nawrockiego ws. sędziego Berka! „Takiego ślubowania nie…”
screen / Prezydent RP
Karol Nawrocki wysłał do Trybunału Konstytucyjnego swoje stanowisko w sprawie sędziego TK Macieja Berka. Niespodzianki nie ma.
Maciej Berek złożył ślubowanie w Sejmie, bo ignoruje go prezydent
Maciej Berek to jeden z nowych, legalnie wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których ignoruje Karol Nawrocki. Prezydent nie zaprosił go na ślubowanie, argumentuje to brakiem udokumentowania przebiegu kariery Berka jako radcy prawnego. Z powodu bierności prezydenta, nowy sędzia złożyła ślubowanie w Sejmie, w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego, z formułą o ślubowaniu „wobec prezydenta”.
Oczywiście Karol Nawrocki nie uznaje tego ślubowania.
– Jeśli doszło do jakiegoś aktu niezgodnego z polską konstytucją i z polskim prawem, to odbywało się to poza mną, bo dzisiaj mam inne obowiązki państwowe. Nie wiem, przed kim przysięgał w takim razie pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej – mówił prezydent 14 października.
Po ślubowaniu Berek pojechał do siedziby TK, gdzie rozmawiał z prezesem trybunału Bogdanem Święczkowskim. Ten oznajmił, że nie dopuści nowego sędziego do orzekania, do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Nawrockiego, że uznaje on sejmowe ślubowanie.
Nawrocki nie uznaje ślubowania sędziego Berka
I we wtorek 27 października Święczkowski otrzymał odpowiedź na swoje pismo. To była oczywiście formalność, niespodzianki nie było. Rzeczniczka TK Weronika Ścibor poinformowała o treści pisma.
– Złożenie ślubowania w siedzibie Sejmu w obecności Marszałka Sejmu i Marszałek Senatu, przy jednoczesnym braku Prezydenta RP nie może być uznane za równoważne złożeniu ślubowania wobec Prezydenta RP – przekazała Ścibor, cytując treść dokumentu.
– Jednoznacznie poinformowano również, że „pan Maciej Berek wybrany przez Sejm na stanowisko sędziego TK takiego ślubowania wobec urzędującego Prezydenta nie złożył”. Oznacza to, że nie nawiązał stosunku służbowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego – brzmi stanowisko prezydenta.
Święczkowski odejdzie. Pod jednym warunkiem
Mamy więc do czynienia z pogłębieniem chaosu wokół TK. Jego rozwiązaniem mogłaby być zmiana na stanowisku prezesa TK. Przepisy nie przewidują prostego mechanizmu odwołania obecnego szefa Trybunału w trakcie kadencji. Sam Święczkowski zapowiedział na antenie Kanału Zero, że jest gotów ustąpić, ale tylo pod jednym warunkiem.
— Ja mogę dzisiaj panu zapowiedzieć po tym, co usłyszałem od Donalda Tuska, że „chce mnie wysadzić z siodła”, ja publicznie zapowiadam, że ja sam dobrowolnie zrezygnuję z bycia prezesem i z bycia sędzia Trybunału Konstytucyjnego — powiedział Święczkowski. — Żeby Donald Tusk i Waldemar Żurek mogli mnie pozamykać do więzienia, ale tylko wtedy, kiedy się dogadają z panem prezydentem i władzą ustawodawczą i stworzą takie przepisy prawa, ustawy czy dokonają zmiany konstytucji, które doprowadzą do stworzenia nowego, może lepszego Trybunału Konstytucyjnego — podsumował Bogdan Święczkowski i dodał, że on jest „na to otwarty”.