Dał do pieca! Morawiecki drwi sobie z przeciwników z PiS, TAK odpowiada na ataki. „Lepiej uprzedzić”
Ale_Mi/ Depositphotos
Wojenka w PiS trwa! Wierni Jarosławowi Kaczyńskiemu politycy PiS rozpoczęli nagonkę na „rozłamowców”. Mateusz Morawiecki odpowiedział drwiącym wpisem.
Wojenka w PiS się rozkręca
Jesteśmy świadkami burzliwego rozpadu PiS. Jarosław Kaczyński nie chce widzieć w szeregach partii polityków, którzy nie podpisali „lojalki” i działają w stowarzyszeniu Rozwój Plus. To oczywiście Mateusz Morawiecki i jeszcze 43 osoby.
– Jest to oczywiste, wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jakie są skutki niepodpisania. Podjęli taką decyzję, jaklą podjęli. Nie chcemy się rozstawać w niechęci czy silniejszych negatywnych uczuciach. Tak się wydarzyło – powiedział Jarosław Kaczyński podczas piątkowej konferencji, podczas której ogłosił odejście z PiS Mateusza Morawieckiego i jego grupy.
Dziś już wiadomo, że obie grupy rozstaną się w „niechęci” i „silniejszych negatywnych uczuciach”. Bo szambo wybiło na całego. Już wiemy się, że Morawiecki blokował 500 plus i zakup samolotów F-35, a tak w ogóle to był doradcą Donalda Tuska i pewnie nadal z nim spiskuje. Jacek Kurski popisał się na antenie TV Republika całą tyradą o Morawieckim. Nagle dowiedzieliśmy się też, że Morawiecki, który przecież 6 lat był premierem rządu PiS, jest „żałosnym trybikiem” w niemieckim planie podboju Europy. Kurski przekonywał, że były premier jest wręcz agentem Donalda Tuska, który rozbił PiS na polecenie szefa rządu. Usłyszeliśmy też, że Jarosław Kaczyński był dezinformowany, a Morawiecki od początku sabotował antyunijne działania PiS.
– Morawiecki ma osobiste kłopoty, ma problemy z prawem, z zarzutami, próbuje rozbić wszystko, by rozbić PiS na zlecenie Tuska – grzmiał Kurski. – Krótko mówiąc, PiS, ostatnia polska niepodległość, ma być rozwalone w wyniku realizacji niemieckiego planu podboju Europy, a Morawiecki jest tutaj żałosnym trybikiem, żeby to zrobić – nakręcał się były prezes TVP. Swoją drogą, jak ta narracja mu się skleja? Takiego niemieckiego sabotażystę prezes trzymał na stołku premiera, więcej – to z nim ruszył do wyborów w 2023 roku?
Morawiecki odpowiada
Sam Mateusz Morawiecki dolał oliwy do ognia krótkim wpisem, który pojawił się na jego koncie na X około godziny 16. „Rozłamowiec” zakpił sobie z atakujących go stronników prezesa.
– To już tylko profilaktycznie wyjaśnię: nie mam też nic wspólnego z podyktowaniem rzutu karnego dla Austrii w meczu Polska – Austria przez Howarda Webba – ironizował Morawiecki. – Patrząc na tempo, w jakim niektórzy frustraci i etatowi intryganci produkują kolejne teorie, uznałem, że lepiej uprzedzić fakt – skwitował kąśliwie.
Nawiązał do słynnego meczu reprezentacji Polski na EURO 2008. Polska grała fatalnie, ale prowadziła 1:0 po golu Rogera Guerreiro (o ironio, ze spalonego). Austriacy wyrównali w doliczonym czasie gry, po kontrowersyjnym karnym.
– Nie wierzę w rzuty karne w 90. minucie gdy gospodarze przegrywają – mówił na gorąco po meczu ówczesny prezydent Lech Kaczyński. W podobnym tonie wypowiadał się Donald Tusk, który był wtedy premierem.
– Dzisiaj, jako premier polskiego rządu, muszę mówić w sposób spokojny, wyważony, ale wczoraj wieczorem mówiłem zupełnie inaczej. Chciałem zabić – mówił po meczu. – Dobrze wiecie, kogo. Jak każdy polski kibic – dodał ówczesny szef rządu.