Czarnek przyszedł do Rymanowskiego i ogłosił: Sikorski do dymisji! A to nie koniec. „Książę spał”

– Polacy są za granicą i nie otrzymują pomocy. Sikorski obudził się po trzech dniach, bo chyba spał w tym Chobielinie książę – zagrzmiał na antenie Radia ZET Przemysław Czarnek.

MSZ ostrzegał, ale polecieli

Niby każdy się tego spodziewał, a jednak jest to pewne zaskoczenie. PiS rozkręca nową polityczną awanturę w związku z wojną na Bliskim Wschodzie. Powód? Do tego regionu, pomimo ostrzeżeń MSZ, udało się wielu Polaków, a gdy rozpoczęła się wojenna operacja, okazało się, że są problemy z powrotem do kraju.

– Polski rząd zaspał i zawalił sprawę bezpieczeństwa Polaków na Bliskim Wschodzie. Wszyscy doskonale wiemy, że skala tego zagrożenia jest dalece szersza, niż wynikało to z komunikatów MSZ. Polacy nie zostali z wyprzedzeniem poinformowani, że skala irańskiego odwetu może być aż tak duża – grzmiał rzecznik PiS Rafał Bochenek i dodawał, że „rząd nie jest w stanie w tej krytycznej sytuacji zapewnić tym ludziom bezpieczeństwa i ewakuacji”. W podobnym tonie wypowiedział się Mariusz Błaszczak.

– Gdzie jest Donald Tusk? Jakie działania podejmuje rząd, na którego czele stoi Donald Tusk? Gdzie jest plan ewakuacji polskich obywateli z Bliskiego Wschodu? Czy jest ten plan, czy go nie ma? Zakładam, że go nie mapytał polityk PiS.

Teraz do tego chóru dołączył Przemysław Czarnek, który w środę pojawił się na antenie Radia ZET. – Mniejsze państwa mogą pomagać na małą skalę. A my co? Na żadną skalę nie pomagamy, państwo zostawiło ludzi poza granicami kraju, w strefie wojny, bez jakichkolwiek informacji – denerwował się w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Czarnek odpalił się w Radiu ZET

– Nie mówię o wysyłaniu samolotów, bo o tym decydują specjaliści, gdzie można lecieć, gdzie nie. Mówię o kontakcie z Polakami za granicą, kontaktu nie było żadnego. Gdyby Polacy sami się nie zorganizowali na grupach WhatsAppowych, to by nie wiedzieli w ogóle, co z sobą zrobić. Gdzie jest konsulat, gdzie jest prawo konsularne? Sikorski natychmiast do dymisji – dodał polityk PiS.

– Sikorski obudził się po trzech dniach, bo w weekend go w ogóle nie było, a w poniedziałek i wtorek pan Wewiór (rzecznik MSZ – red.) w jego imieniu przemawiał, bo chyba spał w tym Chobielinie książę. Jest zupełnie oczywiste, że w strefę wojny, gdzie latają bomby i drony z uzbrojeniem i są zagrożeniem dla samolotów, samolot nie poleci. Chodzi o zorganizowanie tej pomocy i informacje dla Polaków – podsumował Czarnek.

W środę, tuż po występie Przemysława Czarnka głos ws. powrotu Polaków do kraju zabrał premier Donald Tusk. – Wiem, że ludzie mają czasami oczekiwania, których my nie jesteśmy w stanie zrealizować. Nie wyślemy w każde miejsce na świecie samolotu, bo trzeba mieć możliwość wylądowania. A to nie jest takie proste w tym regionie. Ludzie będą czekali o wiele dłużej niż by chcieli i będzie im towarzyszyła irytacja. Bądźcie cierpliwi. Taka jest wasza robota. Trzeba zrozumieć, że ktoś, kto tam utknął ma powody do niepokoju — podkreślił szef rządu.

— W ciągu kilkunastu godzin samolot z medycznym priorytetem powinien wylądować w Omanie. Tam oczekuje na transport poważnie chora Polka, która potrzebuje takiego transportu. Jeśli w samolocie dla chorych, będzie miejsce dla zdrowych — ewakuujemy każdego, kto będzie tego potrzebował. W miarę możliwości oczywiście — dodał Tusk.

Źródło: Radio ZET

 

 

2 Odpowiedzi na Czarnek przyszedł do Rymanowskiego i ogłosił: Sikorski do dymisji! A to nie koniec. „Książę spał”

  1. Cezary pisze:

    Pan Bochenek ma rację. Polski rząd powinien dowiedzieć się w Iranie jaka będzie ich skala odwetu. Ci wszyscy, którzy polecieli w tamte strony, pomimo ostrzeżeń rządu niech nie płaczą. Wiedzieli co robią. A na przesyłanych swoich zdjęciach w mediach społecznościowych niech zaznaczą, w którym miejscu powinien być mózg.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *