Chorosińska znów się pogrąża! Żenujący wpis nt. szczekania w Sejmie. „Jedyny język, jaki rozumieją…”
screen / Sejm / TVN24
Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Od tego żałosnego incydentu minęło trochę czasu, ale na przeprosiny się nie zanosi. Szczekająca posłanka opublikowała wpis, którym tylko się pogrąża.
Chorosińska szczekała, ale nie przeprasza!
Wydaje się, że w Sejmie widzieliśmy już wszystko. Był paluch Joanny Lichockiej, były „zdradzieckie mordy” Kaczyńskiego, był gest Kozakiewicza pokazany przez Mariusza Kamińskiego… Ale w piątek byliśmy świadkami rzeczy bezprecedensowej: oto posłanka PiS Dominika Chorosińska szczekała podczas przemówienia wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
– Władysław Kosiniak-Kamysz został zaprezentowany przez swoją żonę jako Tygrys. Trzymając się tej zwierzęcej nomenklatury, według wielu, jest raczej Pieskiem Donalda Tuska i to na krótkiej smyczy – mówiła potem buńczucznie portalowi Zero.pl.
Od tej kompromitacji minęło trochę czasu i do tej pory Chorosińska powinna uświadomić sobie, jak żałośnie się zaprezentowała. Jednak na przeprosiny wciąż się nie zdobyła. Wręcz przeciwnie. W niedzielę przed godziną 10 rano na jej profilu na X pojawił się kolejny żenujący wpis.
Jedyny język jaki rozumieją @donaldtusk i @KosiniakKamysz to szczekanie psów z Kłodzka
— Dominika Chorosińska (@chorosinska) September 6, 2026
– Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka – napisała. Nawiązywała do afery w Kłodzku, w której były wątki pedofilskie i zoofilskie, a w którą zamieszana była działaczka KO, którą sąd skazał na 6,5 lat pozbawienia wolności i jej mąż, skazany na 25 lat więzienia. PiS wykorzystywało tę sprawę do ataków na rząd. I Chorosińska bardzo brzydko sięga po tę sprawę, by usprawiedliwić swoją głupotę. Naprawdę myśli, że zapunktuje u prezesa? Może się przeliczyć, tym bardziej, że za jej zachowanie przeprosił już nawet pupil Jarosława Kaczyńskiego, Tobiasz Bocheński.
– Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca – powiedział na antenie Polsat News. – Faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść, ale nie powinniśmy poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej – dodał.
Fala krytyki
Pod wpisem Chorosińskiej pojawiło się mnóstwo krytycznych wpisów.
– „Kulturalna” pani z bandy Jarosława Kaczyńskiego. Prezes to ma rękę do ludzi, albo złodzieje, albo debile – napisał Tomasz Trela z Lewicy.
„Kulturalna” pani z bandy Jarosława Kaczyńskiego. Prezes to ma rękę do ludzi, albo złodzieje, albo debile.
— Tomasz Trela (@poselTTrela) September 6, 2026
– Serio? Ale serio? Poseł ma dbać o dobre imię i prestiż izby, zachowując się z godnością w każdej sytuacji. Wolę nawet nie wiedzieć skąd poznała Pani ten język obcy – skomentował Marcin Józefaciuk.
Serio? Ale serio? Poseł ma dbać o dobre imię i prestiż izby, zachowując się z godnością w każdej sytuacji.
Wolę nawet nie wiedzieć skąd poznała Pani ten język obcy.
— Marcin Józefaciuk (@M_Jozefaciuk) September 6, 2026
– Dziś Dzień Pański – przypomniał Chorosińskiej, zadeklarowanej katoliczce, jezuita o. Grzegorz Kramer.
Dziś Dzień Pański.
— Grzegorz Kramer (@KramerGrzegorz) September 6, 2026