Była 13.15, gdy na profilu Bochenka pojawiło się oświadczenie adwokata. „Stawiłem się z Panią Barbarą Skrzypek…”

Rafał Bochenek opublikował na X oświadczenie adwokata Barbary Skrzypek. Składa się on z pięciu punktów.

Karuzela oskarżeń ruszyła

Nie żyje Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego. Kobieta zasiadała w zarządzie spółki Srebrna i zarządu Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Niedawno była przesłuchiwana przez prokuraturę w śledztwie dotyczącym spółki Srebrna i tzw. afery dwóch wież. Aż trudno w to uwierzyć, ale politycy PiS już znaleźli polityczne złoto – łączą kropki i haniebnie wykorzystują śmierć Barbary Skrzypek do politycznych gierek.

Zaczęła TV Republika, która jako pierwsza poinformowała o śmierci Skrzypek. „To efekt przesłuchania?” – czytamy w krzykliwym tytule na stronie internetowej. A paski w programie grzmią: „Tragiczny finał prześladowań bodnarowców Tuska”. I tę narrację podchwycili politycy PiS, w tym sam Jarosław Kaczyński, który pojawił się w studiu.

– Zginęła w istocie z rąk naszych przeciwników – rzucił haniebne oskarżenie prezes PiS na antenie TV Republika. Jak stwierdził, Barbara Skrzypek zginęła dlatego, że była „człowiekiem z ich strony”. – Spodziewałem się, że będzie atak, bo inni przekonali się, że jesteśmy formacją, która jest w stanie sprawnie rządzić przez wiele lat – opowiadał Kaczyński.

Oświadczenie adwokata

Polityczne emocje buzują od niedzielnego poranka, pojawiają się kolejne oświadczenia, oskarżenia, a nawet (czemu nas to nie dziwi?) teorie spiskowe. Na platformie X pojawiło się też oświadczenie adwokata Barbary Skrzypek, które udostępnił ze swojego profilu rzecznik PiS Rafał Bochenek.

– Poniżej oświadczenie pełnomocnika śp. p. Barbary Skrzypek przesłuchiwanej wiele godzin przez neoprokuratorkę Wrzosek i kolegę p. Giertycha, p. Dubois. Pani Barbarze Skrzypek, wbrew procedurom, odmówiono prawa do skorzystania z pełnomocnika… – napisał rzecznik PiS jako komentarz do oświadczenia.

„Prokurator prowadzący przesłuchanie jeszcze na korytarzu odmówił dopuszczenia mnie do czynności” — czytamy. „Następnie po wejściu do gabinetu uzasadniłem potrzebę uczestnictwa adwokata jako pełnomocnika. Między innymi wskazałem na zły stan zdrowia świadka oraz obecność dwóch pełnomocników zawiadamiającego, co dodatkowo mogło być odczytywane przez świadka jako element presji. Po mojej wypowiedzi pani Barbara Skrzypek również osobiście przedstawiła swoje problemy zdrowotne” — przekazał adwokat.

Krzysztof Gotkowicz dodał, że ponownie odmówiono mu uczestnictwa w przesłuchaniu i o godz. 10.30 opuścił gabinet prokuratura. „Następnie oczekiwałem na świadka w pobliżu prokuratury, aż do końca czynności o godz. 15” — podsumował.

Do całej sprawy w niedzielne przedpołudnie odniósł się też mecenas Roman Giertych.

– Pani prokurator Wrzosek dopuściła pełnomocnika świadka (kierowcy pana Kaczyńskiego), który był przesłuchiwany dzień po pani Skrzypek, gdyż został on pouczony o możliwości odmowy odpowiedzi na pytania jeśli uzna, że grozi mu za to odpowiedzialność karna. Świadek ten podpisywał różne dokumenty. Pani Skrzypek taka odpowiedzialność nie groziła i była zwykłym świadkiem. Fakt, że w tej sprawie grozi odpowiedzialność karna b. szefowi pani Skrzypek nie jest podstawą do ustanowienia pełnomocnika dla niej samej. Notabene ten pełnomocnik, który chciał wziąć udział w czynności, w kilku innych postępowaniach reprezentuje właśnie pana Kaczyńskiego, który przecież był zainteresowany treścią zeznań wszystkich świadków – napisał na X.

Źródło: X

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *