Był twarzą TVPiS, nie do wiary jak tłumaczy słynne paski. „Zrobiłem dużo dobrych programów”

Lepiej zapnijcie pasy! Krzysztof Ziemiec, który był jedną z twarzy TVPiS za czasów Jacka Kurskiego, postanowił wytłumaczyć się z propagandowych pasków wyświetlanych przez stację. Jak wyszło?

Firmował TVPiS swoją twarzą

Krzysztof Ziemiec przez wiele lata był związany z Telewizją Polską, w której zaczynał pracę dwie dekady temu. Dziennikarz prowadził m.in. Teleexpress” i „Wiadomości” – również w czasach PiS-owskiej propagandy. Prezenter zrezygnował co prawda w 2019 r. z prowadzenia „Wiadomości”, ale przecież dalej firmował swoją twarzą i nazwiskiem to, co było prezentowane na antenach TVP. Został zwolniony z pracy przy Woronicza dopiero pod koniec 2023 r..

Sam Krzysztof Ziemiec oczywiście przekonywał, że nie miał nic wspólnego z propagandą TVPiS. – Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora, bo w ostatnich latach w TVP powstawało mnóstwo dobrych programów. Nie byłem prorządowym dziennikarzem – przekonywał w jednym z wywiadów jakby zapominając, że w 2022 r. prowadził konferencję PiS na temat raportu o stratach materialnych Polski w czasie II wojny światowej.

Teraz Krzysztof Ziemiec udzielił wywiadu serwisowi WirtualneMedia. I znowu musiał tłumaczyć się z pracy dla telewizja, którą dowodził Jacek Kurski. Zaczęło się od zrzucania odpowiedzialności na innych.

Tak się tłumaczy z pasków

– Duża redakcja składa się z wielu osób, prezenter nie ma fizycznego wpływu na każdy materiał – nawet mimo własnego zaangażowania, co zawsze robiłem i co reporterzy z tamtych czasów mogą poświadczyć. Ale ostatecznie od finalnego kształtu jest wydawca i kierownik redakcji, którzy decydują, co jest dobre dla firmy, a co nie. To się nie zmieniło od lat 90. – w mediach publicznych są interesy polityczne, w prywatnych właścicielskie – rozpoczął swoje tłumaczenia.

– Jeśli chodzi o paski, to widziałem je zwykle dopiero na Twitterze, jadąc metrem do domu. W studiu miałem tylko podgląd na studio i tzw. sygnał. Ale nie żałuję pracy w telewizji w tamtych czasach. Chociaż nie ze wszystkim się zgadzałem, to zrobiłem jednak dużo dobrych programów – podsumował Krzyszto Ziemiec. Słowem: nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony byłem. Tere fere.

Obraził się na Owsiaka

Zabawnie brzmiały też niedawne opowieści Ziemca dotyczące Jurka Owsiaka i WOŚP. Jak się pewnie domyślacie, dziennikarz nie wspiera orkiestry, choć kiedyś chętniej pozował do zdjęć z Owsiakiem. – Chcecie znać całą prawdę o tym zdjęciu? To Wam powiem. Zostałem wtedy wysłany do studia TVP2 jako wysłannik „Wiadomości” z plakatem reklamowym „Wiadomości”, plakatem na licytację. No i teraz tak, przychodzimy z dobrej woli do człowieka, który właściwie jest gościem w naszej stacji – zaczął opowiadać na zamieszczonym na Facebooku nagraniu.

– Nie dość, że musiałem czekać ponad godzinę, aż gość łaskawie do mnie podejdzie, to jeszcze kiedy podszedł, na sekundę dosłownie, usłyszałem coś takiego: „No wreszcie raz w roku przestajecie się zajmować głupotami. Nie gadacie o pierdołach, tylko mówicie o tym, co ważne”. Rozumiecie? – dodał rozgoryczony Ziemiec.

Wrażliwy pan Krzysztof jak płatek śniegu. Aż dziw bierze, że wytrwał w tym zawodzie tyle lat z taką wrażliwością.

Źródło: WirtualneMedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *