Bogucki w szoku! Najman strofuje go w sieci, poszło o TEN wpis o Giertychu. „Wyszło infantylnie”
screen / Sejm
Zbigniew Bogucki i Roman Giertych starli się w sieci. Nagle do akcji wkroczył Marcin Najman i wypunktował szefa prezydenckiej kancelarii. – Wyszło infantylnie – ocenił wojownik-celebryta.
Tajemnica „miętowych drażetek”
Nie jest tajemnicą, że Karol Nawrocki jest uzależniony od snusu. Do „zażywającego” Nawrockiego już się przyzwyczailiśmy, a tu nagle podczas uroczystości Święta Wojska Polskiego kamery uchwyciły, jak szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki wkłada sobie coś do ust. I te kamery wcale nie musiały się wysilić i zaglądać w trudno dostępne miejsca. Bogucki zrobił to w trakcie uroczystości, stojąc na trybunie obok Marty Nawrockiej.
Cóż, skojarzenia z szefem nasunęły się same. Takiej okazji nie przepuścił Roman Giertych. Na platformie X pytał Boguckiego, czy ten „mógłby okazać żołnierzom szacunek, powstrzymując się od zażywania używek w trakcie uroczystości wojskowych”.
Bogucki najwyraźniej poczuł się urażony, bo rozpisał się w odpowiedzi.
– Panowie Giertych, Sowa i inni tani łowcy sensacji oraz kolporterzy manipulacji z „Soku z Buraka” i „Silnych Razem”, informuję, że chętnie podzielę się miętowymi drażetkami ze Święta Wojska Polskiego – rzucił. – Uwielbiacie pływać w mętnej wodzie manipulacji cuchnącej kłamstwem, ponieważ w Waszych insynuacjach jest tyle prawdy, co w raporcie z komisji ds. kłamstwa wizowego jest nazwisk osób, które miały kupić wizy, i ile jest przestępstw w umorzonych przez prokuraturę sprawach prowadzonych z Waszych marnych zawiadomień, czyli dokładnie zero – nakręcał się dalej. Mecenas Giertych nie kupił tych wyjaśnień. Bo serio, łykanie miętówek jest tak ważne, że trzeba robić to w środku uroczystości?
– Panie Bogucki, jak dla mnie to Pan sobie możesz brać takie używki jakie chcesz. Jednak skoro idziesz Pan na święto Wojska Polskiego to przez szacunek dla munduru wytrzymaj Pan nawet jak jesteś uzależniony od miętówek. Bo inaczej wypadniesz jak Krystyna Pawłowicz, która pożerała sałatkę na sali sejmowej – zakpił mecenas.
– Ostatnie wpisy Romana Giertycha wskazują, że potrzebuje pilnej pomocy, a stan jest być może poważniejszy niż wtedy, kiedy mdlał ze strachu, przy czym tym razem chodzi o niebezpieczne w skutkach zakłócenia elementarnego logicznego rozumowania – odgryzał się potem Bogucki. – Dramatyzm sytuacji potęguje fakt, że publiczna służba zdrowia jest w totalnej zapaści, w Szpitalu Południowym nie ma już pana Dawida i saloniku VIP, więc jedyna nadzieja w tym, że koleżanki i koledzy z KO zabiorą jakieś środki powodzianom i przekierują na pomoc specjalistyczną panu Romkowi, argumentując, że bełkot jest efektem zalania – dodał, niby ironicznie, współpracownik Nawrockiego.
Bogucki się tłumaczy, Najman punktuje
I wtedy do akcji wkroczył… Marcin Najman. Wojownik-celebryta, który lubi publikować polityczne komentarze, bezlitośnie wypunktował prezydenckiego współpracownika. I w sieci wyszło mu to lepiej, niż w walce na pięści.
– Miało być złośliwie i dowcipnie. Wyszło… infantylnie. Ktoś z młodzieżówki partyjnej mógłby napisać taki post, ale od ministra w Kancelarii Prezydenta oczekiwałbym poważnej rozmowy i debaty – napisał Najman. – PS Ktoś zaraz zacznie ci punktować o snus. I taki ma być poziom dyskusji? Wszyscy nadajecie się do szkoły podstawowej, łącznie z historią, a nie do piastowania najwyższych stanowisk w państwie – dodał dobitnie wojownik-celebryta.
Miało być złośliwie i błyskotliwie. Wyszło… infantylnie.
Mógł taki post napisać jakiś człowiek z młodzieżówki partyjnej, ale od ministra z Kancelarii Prezydenta oczekiwałbym poważnej rozmowy i debaty.
P.S.
Zaraz ktoś zacznie Pana punktować o snusa. I to ma być poziom… https://t.co/LBWVQv4EmL— Marcin Najman (@MarcinNajman) August 17, 2026
Wpadka Nawrockiego
Uroczystości Święta Wojska Polskiego były dość pechowe dla Pałacu Prezydenckiego. Wtopę zaliczył też Karol Nawrocki, który chwalił w przemówieniu „obrońców Monte Cassino”. Zapomniał najwyraźniej, że tymi obrońcami byli podczas II wojny światowej… Niemcy. Wtopę, za którą zresztą Nawrocki wciąż nie przeprosił, również skomentował Najman.
– Panie Prezydencie, wiem, że historia to Pana konik, ale z tego, co ja czytałem, ale również rozmawiałem z żołnierzami oraz potomkami bohaterów II Korpusu, polscy żołnierze pod dowództwem generała Władysława Andersa nie bronili Monte Cassino, oni je szturmowali (atakowali), by wyprzeć siły niemieckie z klasztoru na szczycie tej góry. Z wielkim zaangażowaniem, nawiasem mówiąc – napisał wojownik-celebryta.
I już tak tylko dla pełnej jasności historycznej.
Panie Prezydencie @NawrockiKn , wiem , że historia to Pana konik, ale z tego co ja czytałem, ale również rozmawiałem z żołnierzami oraz potomkami Bohaterów II Korpusu, Polscy Żołnierze pod dowództwem Generała Władysława Andersa…— Marcin Najman (@MarcinNajman) August 15, 2026