Bogucki słyszał? Oj zaboli, minister bezlitośnie podsumował jego zachowanie. „Może sobie…”

Pałac Prezydencki kombinuje, jak tu nie przyjąć ślubowania od nowego sędziego TK Macieja Berka. Szef MSWiA Marcin Kierwiński dosadnie ocenił gierki prezydenckiego obozu.

Pałac kombinuje, jak tu zignorować sędziego TK

Maciej Berek został wybrany przez Sejm na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jako że jeszcze niedawno należał do rządu Donalda Tuska, jako minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, jasne jest, że Karol Nawrocki nie chce przyjąć od niego ślubowania. Oczywiście prezydent nie ma kompetencji, by odrzucać decyzję Sejmu i wybierać sobie sędziów wedle własnego widzimisię, ale Nawrocki… po prostu to robi. Nie ma płaszcza i co mu zrobicie?

Nieprzypadkowo padł tu ten słynny cytat z „Misia” Stanisława Barei. Bo tymi samymi słowami posłużył się Zbigniew Bogucki, skarżąc się na Włodzimierza Czarzastego. Otóż Pałac Prezydencki, szukając pretekstu, by odrzucić sędziego Berka, wysłał do Kancelarii Sejmu pismo ws. wyjaśnienia tej kandydatury. Chodziło o zastrzeżenia dotyczące stażu pracy Macieja Berka. Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec poinformował w piątek, że „wybór sędziego został przeprowadzony prawidłowo i nie ma podstaw prawnych do jego kwestionowania”. Przypomniał Pałacowi, że „konstytucja nie przewiduje udziału Prezydenta RP w procedurze wyboru sędziego TK przez Sejm”.

Taka reakcja nie spodobała się Boguckiemu. Szef prezydenckiej kancelarii wysmażył na platformie X wysmażył długi post uderzający w marszałka Sejmu.

Marszałek Czarzasty zdaje się mówić: Nie mamy żadnych dokumentów, że Maciej Berek spełnia warunki formalne, i co nam zrobicie? Jako żywo przypomina to scenę z filmu Barei pt. „Miś”: „Nie mamy pana płaszcza, i co Pan nam zrobi?” – pisał Bogucki. – Panie Marszałku , Panie Ministrze Berek, karty na stół, chyba że ich nie macie, a macie jedynie dużo do ukrycia – zaapelował.

Kierwiński nokautuje Boguckiego. Słownie

O wybór Macieja Berka do TK i gierki Pałacu w tej sprawie zapytany został szef MSWiA, Marcin Kierwiński. Polityk gościł w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News.

Ja rozumiem, że w PiS-ie jest taka kultura prawna, że im się wydaje, że Kaczyński, Ziobro, w ogóle cała ta krypto-prawica, że to oni decydują, co jest zgodne z prawem, a co nie. Te czasy się skończyły – powiedział dosadnie Kierwiński. Jak zapewnił, wszelkie wymogi formalne dotyczące wyboru Macieja Berka zostały spełnione. A potem dostało się Boguckiemu.

Sejm z pełną świadomością głosował nad tą kandydaturą i wybrał go na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. I pan Bogucki swoje oceny może wygłaszać u siebie w domu, przy obiedzie i do swojej małżonki, a jest urzędnikiem państwowym i ma przestrzegać prawa. I do tego go wzywam – powiedział Kierwiński.

Źródło: Polsat News

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *