Berek może zapomnieć o ślubowaniu na sędziego TK?! Bogucki już ostrzega. „Gigantyczne wątpliwości”
Karol Nawrocki nie odbierze ślubowania Macieja Berka jako sędziego TK? Zbigniew Bogucki zdradził, jaki ruch teraz wykona Pałac. – Służby pana Czarzastego powinny to wyjaśnić od spodu – powiedział szef Kancelarii Prezydenta.
Berek wybrany, Pałac ma problem
Maciej Berek to prawnik i wieloletni urzędnik państwowy. W latach 2008–2015 był sekretarzem Rady Ministrów, a w ostatnich latach ponownie znalazł się w centrum administracji rządowej. Od grudnia 2023 roku był ministrem-członkiem Rady Ministrów odpowiedzialnym za wdrażanie polityki rządu. Z rządu Donalda Tuska odszedł w sierpniu tego roku. 4 września 2026 roku Sejm wybrał go na sędziego TK.
Kandydatura byłego ministra od początku budziła jednak emocje polityczne. Krytycy wskazywali przede wszystkim na bardzo świeże związki Berka z rządem. Pojawiły się również pytania o wymagany staż zawodowy, który kandydat na sędziego Trybunału powinien wykazać. Najważniejszy problem pojawił się jednak w Pałacu Prezydenckim. Czy kogoś to dziwi? Śmiemy wątpić. Karol Nawrocki nie wyznaczył dotąd terminu odebrania od Berka ślubowania. Kancelaria Prezydenta analizuje dokumenty dotyczące jego kariery zawodowej i sprawdza, czy spełnił wymagania ustawowe.
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, mówi o „gigantycznych wątpliwościach” i wskazuje, że problemem jest między innymi dokumentacja dotycząca wymaganego stażu radcowskiego.
Według Boguckiego przedstawione zaświadczenie ma potwierdzać wpis Berka na listę radców prawnych, ale niekoniecznie faktyczne wykonywanie zawodu przez wymagany okres. To właśnie dokumenty mogą więc zdecydować o dalszym losie Berka. Prezydent wcześniej deklarował, że przyjmie ślubowanie sędziego TK, jeśli procedura wyboru i wymagania formalne zostaną spełnione. W przypadku Berka Pałac Prezydencki twierdzi jednak, że potrzebne są dodatkowe wyjaśnienia.
Stanowczy głos z Pałacu
– Przypomnę, że ustawa o Trybunale Konstytucyjnym odsyła tutaj do ustawy o Sądzie Najwyższym, a ta z kolei mówi bardzo jasno: 10 lat stażu pracy wykonywania zawodu radcy prawnego. Nie wpisu na listę radców prawnych, a wykonywania tego zawodu – powiedział Bogucki. i dodał,że „zaświadczenie Berka potwierdza jedynie, że był on wpisany na listę radców prawnych, a nie że czynnie wykonywał ten zawód „.
– Jestem zdziwiony, bo można było to wyjaśnić na komisji sejmowej. Służby pana Czarzastego powinny to wyjaśnić od spodu. W interesie pana Berka było, żeby przedłożyć te dokumenty (…) Ta kandydatura powinna być absolutnie prześwietlona, w tym sensie formalnym, że nie budzi to żadnych wątpliwości – podkreślił szef kancelarii prezydenta i dodał, że w przypadku Berka „te wątpliwości są gigantyczne”.
Sprawa szybko stała się kolejnym elementem szerszego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Sejm dokonał wyboru, ale bez ślubowania przed prezydentem sytuacja Berka pozostaje niejasna. Ostatecznie pytanie brzmi więc nie tylko, czy Maciej Berek ma zostać sędzią TK, ale czy przedstawi dokumenty, które przekonają Pałac Prezydencki, że spełnia wszystkie ustawowe warunki.
Źródło: Interia.pl