Arcywróg Kaczyńskiego nadaje na PiS. Wstrząsające kulisy, było też o Ziobrze! „Można było zamknąć każdego”
screen: Youtube/Onet
Lepiej zapnijcie pasy! Marian Banaś udzielił szokującego wywiadu, który wywołał alarm w szeregach PiS. Były prezes NIK opowiedział o kulisach rządów PiS.
Banaś był friend, teraz jest wróg
Marian Banaś i PiS – cóż to za intrygująca historia! Gdy w 2019 r. dzięki PiS został prezesem NIK, Nowogrodzka była zachwycona. Później jednak wybuchła afera związana z kamienicą w Krakowie. Partia najpierw stała za nim murem i nazywała „kryształowym człowiekiem”, ale nagle sytuacja się zmieniła – PiS domagało się jego dymisji.
„Zdradzony” Banaś zaczął przeprowadzać uderzające w PiS kontrole. Jedna z nich dotyczyła wyborów kopertowych, czyli przepalenia ponad 70 milionów złotych na wybory widmo w 2020 roku, które finalnie się nie odbyły. NIK badał tę sprawę i zarzucano działaczom z Nowogrodzkiej złamanie prawa w tej sprawie. Jak wiadomo, Jacek Sasin i Mateusz Morawiecki do dziś nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za tę sytuację. Jarosław Kaczyński natomiast w ramach kontry zarzucał Banasiowi, że ten jest osobą o bardzo złej reputacji (toczyło się przeciw niemu śledztwo ws. braków w zeznaniach majątkowych oraz celowe fałszowanie deklaracji podatkowych).
– To jest stanowisko dla ludzi, którzy są poza jakimkolwiek podejrzeniem, całkowicie czystych – mówił na łamach tygodnika „Sieci”, za co zresztą szef NIK złożył na prezesa zawiadomienie do prokuratury.
Tak rządził PiS
Teraz Marian Banaś udzielił wywiadu Onetowi, po którym zadudniło w Budapeszcie i na Żoliborzu. A już na pewno na Nowogrodzkiej. Były szef NIK mówił m.in. o wyborach kopertowych, elektrowni w Ostrołęce, Funduszu Sprawiedliwości i wydatkach pandemicznych jak zakup maseczek czy respiratorów. I nazwał to krótko.– Patologiczna niegospodarność – podsumował w rozmowie z Onetem.
Dalej jest jeszcze ciekawiej, bo Marian Banaś mówi o prokuraturze zarządzanej przez Zbigniewa Ziobrę. – Za rządów PiS, na podstawie artykułu 60. Kodeksu karnego, można było zamknąć każdego. Wystarczyło, że ktoś na kogoś doniósł. Ludzie trafiali do aresztu wydobywczego bez żadnych konkretnych powodów – powiedział Banaś i dodał, że Ziobro ma wiele na sumieniu. – To, co on opowiada, absolutnie nie pokrywa się z faktami wynikającymi z naszych ustaleń dotyczących Funduszu Sprawiedliwości – podsumował.
Źródło: Onet