Była 10:29, gdy Tusk zaproponował rozwiązanie sporu o TK. Nawrocki widział TEN wpis? „Proste i możliwe bez…”
screen / Donald Tusk YT
Donald Tusk napisał wprost, jak zakończyć kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Wskazał, co powinien zrobić Karol Nawrocki.
Reset, zmiana prawa czy Marek Jurek na premiera?
Jak rozwiązać spór wokół Trybunału Konstytucyjnego? W sobotę Karol Nawrocki spotykał się z przedstawicielami różnych stronnictw politycznych na „konsultacjach” ws. TK. Padały różne mało lub jeszcze mniej realne scenariusze. Od resetu, po skrócenie kadencji Sejmu (jakby to miało jakoś rozwiązać problem TK) czy egzotyczną propozycję Mateusza Morawieckiego, by nowym premierem został Marek Jurek.
– Jest kilka propozycji, reset, specjalne przepisy prawne… – opowiadał na antenie Polsat News rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. – Na pewno trzeba po pierwsze przestrzegać tych przepisów, które w tej chwili obowiązują. To jest punkt wyjścia – dodał stanowczo. Prowadzący rozmowę dziennikarz Marcin Fijołek słusznie zauważył, że „obecnie obowiązujące przepisy” stanowią, by prezydent przyjął ślubowanie od sędziów TK wybranych przez Sejm. Leśkiewicz zaplątał się więc w tłumaczeniach, że sędziowie nie poczekali na zaproszenie i ślubowali w Sejmie i tak dalej, i tak dalej.
Donald Tusk stanowczo o TK
Oczywiście Leśkiewicz ma rację – wystarczy przestrzegać przepisów prawa i konfliktu by nie było. Zacząć powinien jego szef, czyli Karol Nawrocki. I w podobnym tonie wypowiedział się Donald Tusk.
– Rozwiązanie konfliktu jest proste i możliwe bez zmian w Konstytucji. Prezydent uznaje legalnie wybranych przez Sejm sędziów, bo tak stanowi Konstytucja, a oni podejmują swoje obowiązki w Trybunale – napisał na platformie X szef rządu. – Póki co, Karol Nawrocki wybiera siłową konfrontację, która może bardzo wiele Polskę kosztować. Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego. I nie ustąpi – zapowiedział Tusk.
Rozwiązanie konfliktu jest proste i możliwe bez zmian w Konstytucji. Prezydent uznaje legalnie wybranych przez Sejm sędziów, bo tak stanowi Konstytucja, a oni podejmują swoje obowiązki w Trybunale. Póki co, @NawrockiKn wybiera siłową konfrontację, która może bardzo wiele Polskę kosztować. Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego. I nie ustąpi.
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 2, 2026
Najwięcej mówi się ostatnio o mglistym „resecie” Trybunału Konstytucyjnego. Problem polega na tym, że ten reset trzeba by dogadać z PiS i Nawrockim. A kto zagwarantuje, że będą oni trzymać się ustalonych zasad po ewentualnych wygranych przez prawicę wyborach w 2027 roku? PiS już zniszczyło jeden trybunał, równie dobrze może zniszczyć trybunał „zresetowany”. Nawrocki udowodnił, że nie jest dla niego problemem ignorowanie prezydenckich obowiązków, gdy te są niewygodne dla jego politycznego środowiska, ale za to lubi dodawać sobie kompetencje. Można dogadać reset, ale potem nie dziwmy się, gdy nowy prawicowy rząd utworzony pod patronatem Nawrockiego uzna, że można zresetować reset.