Republika wciska widzom „prestiżowe” zegarki na cześć Nawrockiego. Eksperci kpią! „Chiński szmelc”

Telewizja Republika zachwala zegarki, które powstały z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Widzowie słyszą, że to produkt wyjątkowy i ekskluzywny. Co innego twierdzą kolekcjonerzy zegarków.

Jak zarobić na widzach?

Telewizja Republika promuje zegarek Nowrocky President One, przygotowany z okazji pierwszej rocznicy zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Produkt jest przedstawiany nie tylko jako element garderoby, lecz także jako pamiątka związana z ważnym momentem współczesnej historii Polski.

Reklamowany model należy do limitowanej serii liczącej 1000 numerowanych egzemplarzy. Każdy zegarek ma mieć własny certyfikat autentyczności, a na jego deklu wygrawerowano numer oraz hasło „Po pierwsze Polska. Po pierwsze Polacy”. Producent podkreśla również patriotyczną symbolikę tarczy: granatowe tło uzupełniają srebrne wskazówki i indeksy, a pod logo umieszczono biało-czerwoną flagę.

Jak przekonuje Telewizja Republika, wyjątkowość zegarka ma wynikać przede wszystkim z jego kolekcjonerskiego charakteru. Drewniane pudełko z czerwonym wnętrzem, numeracja i certyfikat mają podkreślać, że nie jest to zwykły czasomierz, ale przedmiot upamiętniający inaugurację prezydentury Nawrockiego. Według opisu producenta zastosowano również japoński mechanizm Miyota 2115, stalową bransoletę i datownik.

Kolekcjonerzy zegarków: to chiński szmelc

Promocja produktu na antenie Republiki wzbudziła jednak kontrowersje. Podczas specjalnego wydania programu poświęconego rosyjskiej rakiecie, która spadła na terytorium Polski, Jarosław Olechowski i Michał Rachoń przez około trzy minuty prezentowali zegarek, a na ekranie pojawił się kod QR prowadzący do oferty sprzedaży. Jak widać panom redaktorom pomyliło się uprawianie tzw. dziennikarstwa z wciskaniem ludziom wątpliwej jakości produktów. Dlaczego wątpliwej jakości? Wystarczy prześledzić wpisy ekspertów i kolekcjonerów zegraków, którzy wyrażają swoje opinie na temat sikora Nawrocky.

„Jakby te zegarki były tak wyjątkowe i ludzie się o nie bili, to raczej by nie potrzebowały tyle nachalnej reklamy” – pisze jeden z internautów cytowany porzez serwis Wprost.pl. „To chiński szmelc, który niewart jest nawet tych kilku stów” – można przeczytać na grupie zrzeszającej fanów zegarków.

– Jako osoba, która kilka lat przepracowała w branży zegarkowej mogę powiedzieć, że zegarek jest zrobiony z najtańszych komponentów produkowanych w Chinach, a marża sięga 90%. Łupienie biednych ludzi ubrane w papierek patriotyzmu. Jeszcze z błędem w grawerze – napisał jeden z użytkowników serwisu X.

Źródło: Wprost.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *