Kaczyński przemawiał, nagle rzucił TEN żarcik i sam się zaśmiał. „Była lepsza niż…”
screen / Prawo i Sprawiedliwość YT
Podczas spotkania w Kłodzku Jarosław Kaczyński mówił o kanclerzach Niemiec. Nagle sam zaśmiał się ze swoich słów, a wraz z nim uczestnicy wydarzenia.
Kaczyński żartowniś
W niedzielę w Kłodzku odbył się konwent PiS. W rolach głównych na tej imprezie wystąpili oczywiście Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek, którego prezes namaścił na kandydata na premiera. Tematem wydarzenia miały być rozliczenia rządu Donalda Tuska.
W trakcie swojego przemówienia Kaczyński przywołał między innymi głośną obecnie aferę Szpitala Południowego. Lider Prawa i Sprawiedliwości szukał argumentów, by uzasadnić tezę o potrzebie rozliczeń Donalda Tuska i jego rządu.
– Dobry rząd to dobrzy ludzie. Żeby Polska się rozwijała, potrzebni są dobrzy ludzie. A tu doszło do wydarzeń, które pokazały, że w szeregach tej formacji, które jest u władzy, są ludzie źli i ludzie bardzo źli. Ludzie, którzy swoim działaniem odrzucili najbardziej elementarne zasady uczciwości i przyzwoitości, zasady naszej kultury. Podeptali je w sposób niesłychanie brutalny. Zostali ukarani, choć jeden z tych wyroków wydaje się zbyt łagodny – grzmiał Kaczyński. – W tej formacji są ludzie, którzy są pozbawieni jakiegokolwiek poczucia moralnego. Oni są poza kulturą, która leży u podstaw całego naszego porządku we wszystkich krajach cywilizowanych. To coś niezwykle niepokojącego. W jakiejś mierze pokazującego, jaka to jest formacja. Całe te zwlekanie z reakcją, ospałe działania prokuratury, bezczelność pokazana przez tego młodego człowieka – to wszystko przeraża – atakował rząd prezes PiS.
Nie zabrakło też drugiego ulubionego tematu Kaczyńskiego, czyli Niemców. Lider PiS zestawił poprzednią kanclerz Niemiec Angelę Merkel z obecnym, Friedrichem Merzem.
– Pani Merkel była lepsza niż ten obecny kanclerz, Merz. Naprawdę lepsza. Ja i z nią parę razy w życiu rozmawiałem, z nim tylko raz, ale zauważyłem różnicę – rzucił Kaczyński i… zaśmiał się ze swoich słów. Rozbawił też uczestników spotkania. A my się zastanawiamy, gdzie tu był żart. Najwyraźniej kabaretowe umiejętności prezesa wymykają się już poza naszą percepcję.
Pochwalił Czarnka
Podczas tego samego spotkania Kaczyński mocno zaskoczył komplementem dla Przemysława Czarka. Wiadomo, to jego wybraniec do roli premiera, ale teraz może się wydawać, że o tym wyborze zadecydował zaskakujący czynnik.
– Przemysław Czarnek to człowiek o zdecydowanych poglądach. I ma piękne imię. Przemek. Lepiej mówić po imieniu, jak ktoś ma takie zwykłe nazwisko jak ja – Kaczyński. To imię brzmi lepiej – rzucił Kaczyński, ku zaskoczeniu zebranych i samego Czarnka.
Źródło: wPolityce.pl