Znali Nawrockiego, gdy był studentem. I wszystko opowiedzieli! „Sprawiał wrażenie…”
screen / Prezydent.pl
Jakim studentem był Karol Nawrocki? Obecnego prezydenta wspominają wykładowcy i koledzy z uczelni. – Opowiadał ciekawie o gangsterach i przemytnikach – mówi jeden z wykładowców.
Jakim studentem był Nawrocki?
Karol Nawrocki jest z wykształcenia historykiem, ukończył Uniwersytet Gdański. W 2013 roku na podstawie pracy pt. Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim 1976–1989 uzyskał stopień doktora. Co ciekawe, jednym z recenzentów jego pracy doktorskiej był prof. Antoni Dudek. Ten sam, który podczas kampanii wyborczej ostrzegał przed wyborem Nawrockiego na prezydenta.
A jakim studentem był obecny prezydent? Onet podpytał o to jego byłych wykładowców i kolegów z uczelni.
– Był moim studentem, siedział w tylnej ławce i żarliwie uczestniczył w dyskusji. Dobrze przygotowany. Pamiętam, jak zarzucił mi, że daję im jakąś lewacką propagandę do czytania. Doceniłem zaangażowanie, miał u mnie piątkę – opowiada jeden z wykładowców, który prowadził z nim zajęcia. Wspomina też moment, gdy później natknął się na Nawrockiego na konferencji naukowej.
– Opowiadał ciekawie o gangsterach i przemytnikach. Okazało się, że z częścią z nich zetknął się jako student, pracując na bramce w jednym z trójmiejskich lokali, stąd referat był tak barwny – wskazuje wykładowca UG.
– Obawiam się, że kierowanie się prywatnymi poglądami i przekonaniami dominowało i dominować będzie w jego działaniach niezależnie od pełnionych funkcji – wskazuje jeden z historyków, z którymi rozmawiał Onet.
Pikietował pod domem Wałęsy
A jakie zdanie na temat Nawrockiego-studenta mają jego byli koledzy z uczelni?
– Studentem był bardzo przeciętnym. Podczas obrony był bardzo mocno zestresowany i ciężko mu było formułować myśli – mówi jedna z osób pytanych przez Onet. – Na studiach sprawiał wrażenie pewnego siebie, choć nie zawsze znajdowało to odzwierciedlenie na egzaminach – dodaje.
Nawrocki już w tamtych czasach był aktywny politycznie. Chodził pod dom Lecha Wałęsy, gdzie pikietował podczas rocznic obalenia rządu Jana Olszewskiego. Co ciekawe, wspominał o tym sam Wałęsa.
– Ja mam specjalny wzgląd na Nawrockiego, kiedy ja miałem najciężej, kiedy walczyłem o wycofanie wojsk, to on mi robił demonstrację pod moim domem. Nawrocki właśnie i w związku z tym, to jest człowiek bardzo niebezpieczny, karierowicz – mówił były prezydent na antenie Radia ZET.
Źródło: Onet