Źle się dzieje z Joe Bidenem, syn przekazał niepokojące wieści. „Rak dał przerzuty do kości i dalej”
Screenshot: CBS
Stan zdrowia Joe Bidena wyraźnie się pogorszył. Choroba nowotworowa byłego prezydenta USA znowu zaatakowała. Najnowsze, złe wieści przekazał syn Bidena.
Choroba postępuje, Joe Biden w złym stanie
Stan zdrowia byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena budzi coraz większe obawy. W najnowszym wywiadzie jego syn Hunter Biden przekazał, że choroba nowotworowa ojca postępuje, a rak prostaty rozprzestrzenił się poza kości. Jak podkreślił, Biden odczuwa znaczny ból, a choroba jest dla niego bardzo wyniszczająca. – Rak się rozprzestrzenił, dał przerzuty do kości i dalej – powiedział i dodał, że jest to „bardzo bolesne i pod wieloma względami bardzo wyniszczające”. Hunter Biden przyznał również, że obserwowanie stanu ojca jest dla niego niezwykle trudne.
Joe Biden został zdiagnozowany w maju 2025 roku, po tym jak podczas badań lekarskich wykryto nieprawidłowość w obrębie prostaty. Lekarze stwierdzili agresywną postać raka prostaty z wynikiem Gleasona 9, należącym do najwyższej grupy agresywności. Już w momencie diagnozy stwierdzono przerzuty do kości. W komunikacie wydanym wówczas przez biuro Bidena podkreślano jednocześnie, że nowotwór jest hormonowrażliwy. Oznacza to, że jego rozwój może być hamowany za pomocą terapii hormonalnej. Nie była to więc diagnoza oznaczająca natychmiastową utratę możliwości leczenia.
To istotna aktualizacja, ponieważ wcześniejsze informacje przekazywane przez rodzinę były bardziej uspokajające. W czerwcu Jill Biden mówiła, że jej mąż „daje sobie radę”, choć jednocześnie otwarcie przyznawała, że choroba jest w stadium 4 i znajduje się w kościach. Podkreślała także, że Biden pozostaje aktywny, podróżuje do Waszyngtonu, przemawia na wydarzeniach i pracuje nad kolejnymi projektami.
Jak wyglądało leczenie?
Po diagnozie Biden rozpoczął leczenie mające kontrolować rozwój nowotworu. Jesienią 2025 roku jego rzecznik potwierdził, że były prezydent przechodzi radioterapię oraz terapię hormonalną. W tamtym okresie osoby z jego otoczenia informowały, że dobrze reaguje na leczenie. W przypadku zaawansowanego raka prostaty celem terapii nie zawsze jest całkowite usunięcie choroby. Leczenie może mieć za zadanie zahamowanie jej rozwoju, ograniczenie objawów i wydłużenie życia. Dlatego sama informacja o przerzutach nie pozwala określić, ile czasu pacjentowi pozostało.
Choroba ma dla rodziny Bidenów szczególnie trudny wymiar. Ich syn Beau Biden zmarł w 2015 roku na raka mózgu. Jill Biden mówiła wcześniej, że Joe Biden prawdopodobnie będzie musiał żyć z chorobą nowotworową przez resztę życia, ale jednocześnie podkreślała jego aktywność i determinację.
Najnowsze słowa Huntera pokazują jednak, że sytuacja stała się bardziej dramatyczna. Z jego relacji wynika, że choroba powoduje ojcu coraz większe cierpienie fizyczne.
Źródło: BBC, polsatnews.pl