Zaskakujące wyznanie Sikorskiego, chodzi o Rydzyka i jego imperium. „Pokornie o to proszę”
Screen: YouTube/ TVP Info
Radosław Sikorski na antenie RMF FM przyznał, że ma ogromną prośbę do Tadeusza Rydzyka. Niestety toruński biznesmen pozostaje nieugięty.
Drzwi Rydzyka nie dla wszystkich są otwarte
Radosław Sikorski nie należy do polityków, którzy obnosiłyby się ze swoją religijnością. Tę cechę można by przypisać raczej politykom PiS i niektórym członkom Konfederacji. Tymczasem szef MSZ ujawnił teraz, że od lat próbuje doprowadzić do pojawienia się w mediach dowodzonych przez Tadeusza Rydzyka. Niech chodzi jednak o rozmowy o wierze. Rydzyk? Kontrowersyjny duchowny z Torunia nie jest natomiast tym zainteresowany i to z wiadomych względów.
Sikorski był ostatnio gościem na antenie RMF FM, gdzie podzielił się swoją potrzebą dotarcia do słuchaczy Radia Maryja oraz widzów TV Trwam. Jego celem byłoby wyjaśnienie im polskiej polityki zagranicznej, jak tłumaczył. – Pokornie o to proszę – powiedział w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.
Sikorski powiedział, że w przeszłości wielokrotnie korespondował ze wspomnianą rozgłośnią, prowincjałem, generałem redemptorystów, a nawet Watykanem w tej sprawie. Dodał, że czuł się dyskryminowany z tego powodu, że za każdym razem odmawiano mu pojawienia się w tych mediach, skoro politycy z przeciwnego obozu, jak chociażby Beata Kempa z PiS, niejednokrotnie mieli okazję zaprezentować się w mediach Rydzyka.
Antychryst czy ksiądz idealny?
Tadeusz Rydzyk od lat jest uznawany za postać bardzo kontrowersyjną. Sam fakt kontrolowania takiego medialnego imperium, jakie ten posiada, już o czymś świadczy, a jak dodamy do tego fakt, że jeździ samochodem marki Maybach, to wnioski nasuwają się same.
Bardzo „skromny” duchowny, jak samego siebie określił któregoś razu Rydzyk, nie pozwala sobie jednak na bycie krytykowanym. W zeszłym miesiącu TVP otrzymało dowód na to, że ten nie pozwoli nikomu mówić o nim w negatywny sposób. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji kazał zapłacić stacji karę w wysokości 145 tys. zł.
Powodem był wyemitowany przez nią materiał pod tytułem „Arcydzieło Rydzyka”. Nie ma co się oszukiwać, że człowiek ten nie pozwoli sobie wejść na głowę, a jego niechęć do Sikorskiego wynika z tego faktu, że od lat trzyma sztamę z obozem PiS. Niedawno również skarżył się na rząd Donalda Tuska (czyli jak każdy działacz z Nowogrodzkiej) i żalił, że to przez niego jego przychody z roku na rok maleją.
Źródło: Wirtualna Polska