Zadzwonił telefon, Bielan odebrał, a tam rozjuszony Kaczyński! „Kota nie ma, myszy harcują”

Jarosław Kaczyński ma dość wojenek, które toczą się w PiS. Prezes w tej sprawie zadzwonił do Adama Bielana, który o wszystkim opowiedział w Radiu ZET.

W PiS żrą się na całego

Podziały w PiS? Nie trzeba mocno interesować się polityką, by dostrzec kilka frakcji, które próbują przewodzić partii z Nowogrodzkiej. Z jednej strony ziobryści, z drugiej frakcja toruńska z Antonim Macierewiczem na czele, z jeszcze innej grupki wpatrzone w Beatę Szydło czy Mateusza Morawieckiego… No i są jeszcze ci najwierniejsi żołnierze prezesa jak Mariusz Błaszczak. A towarzystwo coraz bardziej daje swojemu szefowi do wiwatu.

Ostatnio w sieci zaroiło się od wzajemnych ataków. Kroplą, która przelała czarę goryczy, było spięcie Ryszarda Terleckiego i Sebastiana Kalety na sejmowym korytarzu. Doświadczony poseł usłyszał od dziennikarki pytanie o Zbigniewa Ziobrę, ale nie zdążył odpowiedzieć bo w nieelegancki sposób uciszył go młodszy kolega.

Wydawało się, że sprawa ucichnie, bo i ostatnie dni obfitowały w ciekawe politycznie wydarzenia, ale nic z tego. W piątek Terlecki w rozmowie z dziennikarzem TVN24 nazwał zachowanie Kalety „gówn****rią”. I zawrzało! W sieci uaktywnili się politycy PiS i zaczęli się kłócić.

Jarosław Kaczyński musiał zareagować. Prezes wysmażył wpis na platformie X, a którym pogroził wszystkim politykom PiS, którzy chcą wojować z innymi. – Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS napisał.

Telefon do Bielana

Jak się okazuje, tuż przed publikacją tego wpisu Jarosław Kaczyński zadzwonił do Adama Bielana. Europoseł PiS o wszystkim opowiedział na antenie Radia ZET. – Dzwonił do mnie tuż przed tym, jak wydał komunikat opublikowany na portalu X. Nie był zadowolony. Po stosunkowo dobrym tygodniu dla nas, kiedy byliśmy w ofensywie, to co się wydarzyło w piątek, wszystko zaburzyło i uwaga z problemów obecnego rządu została przekierowana na wewnętrzne dyskusje w Prawa i Sprawiedliwość. To było zupełnie niepotrzebne – powiedział Bielan.

– Niewątpliwie dwa tygodnie, kiedy prezes był w szpitalu to był czas, kiedy rozmaite grupki towarzyskie, żeby nie powiedzieć frakcje, się uaktywniły. Kota nie ma w domu – myszy harcują? Można użyć tego porównania – dodał eurodeputowany.

Źródło: Radio ZET

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *