Zadzwonił do „Szkła kontaktowego” i… Gąsowski nasłuchał się wkurzonego od widza. „Mało mu kasy?”
Screenshot: tvn24
Pan Paweł z Koziegłów dodzwonił się do „Szkła kontaktowego”. Nie było jednak miłej pogawędki: Piotr Gąsowski usłyszał kilka gorzkich słów od wkurzonego widza. – Po co on tu przychodzi? – pytał mężczyzna.
„Szkło” wciąż cieszy się popularnością
Jak ten czas leci… Trudno w to uwierzyć, ale „Szkło kontaktowe” gości na antenie TVN24 już od przeszło dwudziestu lat. Program wciąż cieszy się ogromną popularnością wśród widzów stacji i trudno się dziwić. Skąd taki sukces? Wydaje się, że wszystko przez lekką formę „Szkiełka”, kolejne gafy parlamentarzystów, zabawne i głupie wypowiedzi polityków, bo to przecież oni są głównymi „bohaterami” programu.
Nie można jednak zapominać o prowadzących, którzy z kamiennymi minami potrafią zgrabnie wykpić nawet najbardziej pokrętne wywody parlamentarzystów. Lekkie, intelegentne żarty zawsze są w cenie. W roli komentatorów występowali w ostatnich latach m.in. Katarzyna Kasia, Katarzyna Kwiatkowska, Michał Kempa, Henryk Sawka, Artur Andrus, Krzysztof Daukszewicz, Tomasz Jachimek, Marek Przybylik, Jerzy Iwaszkiewicz, Wojciech Fiedorczuk, Marek Przybylik czy Robert Górski.
„Po co on tu przychodzi?”
W jednym z wydań programu za sterami zasiedli Tomasz Sianecki i Piotr Gąsowski. Aktor i prezenter jest współgospodarzem „Szkła kontaktowego” dopiero od marca 2026 r. Wygląda na to, że nie wszystkim się to podoba. Albo inaczej: nie podoba się to panu Pawłowi z z Koziegłów, który postanowił zadzwonić do programu i powiedzieć, co myśli o obecności Piotra Gąsowskiego. – Ja też się kłaniam, ale z drugiej strony. Zamknijcie już ten program, bo kto was w ogóle słucha? Chyba babcia głucha. Tego z Polsatu dali. Mało mu jeszcze tej kasy? Po co on tu przychodzi? Dajcie spokój, idźcie spać. Ja też idę spać – mówił zirytowany mężczyzna.
Oczywiście Gąsowski i Sianecki za długo robią w tej branży, żeby się napuszczyć czy obrażać. Dziennikarz i aktor skwitowali nietypowy telefon z dużym poczuciem humoru, a Gąsowski powiedział wręcz, że lubi takie opinie. – Widocznie mam mało pieniędzy i jeszcze tu trzeba, ale pozdrawiamy pana Pawła. Ja bym chciał więcej takich telefonów. Ja lubię i uważam, że dobrze, jak jest taki wentyl, że sfrustrowane społeczeństwo się może wyszumieć – powiedział.
– No i wtedy się spokojniej śpi, bo już nie ma tych złych rzeczy, które siedzą w środku. One wychodzą na zewnątrz. Po nas to spłynie, proszę pana. Chociaż nie. Ja to się przejmuję takimi sprawami – uzupełnił Tomasz Sianecki.
Źródło: tvn24