Zaczęło się! Kaczyński przemówił z samego rana, a w tle TE okrzyki. Prezes ostro zareagował. „Przyjdzie czas…”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość YT
Za nami kolejne „miesięcznicowe” przemówienie prezesa PiS. Tym razem było krótko, acz dosadnie jak zwykle. Jarosław Kaczyński atakował manifestantów, ci odpowiadali okrzykami „kłamca, kłamca”.
Kaczyński przemawia, w tle okrzyki
Mamy 10 dzień miesiąca, a to oznacza kolejną miesięcznicę smoleńską. I kolejne przemówienie prezesa PiS pod pomnikiem ofiar katastrofy. To już tradycja, że 10. dnia każdego miesiąca Jarosław Kaczyński i jego świta przychodzą pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie. Na miejscu czekają już manifestanci, a przemówienie prezesa PiS składa się z ataków na demonstrantów.
Dziesiątego dnia stycznia było podobnie. Kaczyński przemawiał, a grupa manifestantów sprzeciwiających się obchodom zagłuszała go okrzykami „kłamca, kłamca”, prezes PiS od razu w nich uderzył.
– Mamy tutaj to, co zawsze. To, co jest nowością, to przyjęcie tych ludzi, którzy łamiąc prawo przy tolerancji, przy łamaniu prawa ze strony policji, zakłócają te uroczystości, jednocześnie głoszą chwałę Putina – grzmiał prezes. – Bo jak to określić? Człowiek, który odpowiada za masowe zabijanie ludzi w Czeczenii, na Ukrainie, który zanim został prezydentem zajmował się zabójstwami, ten człowiek jest według nich niezdolny do przeprowadzenia zamachu, do zabójstwa ludzi, którzy mu zagrażali. Którzy prowadzili skuteczną politykę przeciwko temu, co działo się wtedy w Europie, co wspierało Putina i imperialistyczną Rosję – dodał Jarosław Kaczyński.
– Tylko człowiek pozbawiony rozumu, albo zwykły agent, może coś takiego głosić. I hańbą tego rzadu jest to, że to toleruje. Ale przyjdzie czas, że to się skończy. I to chciałem wam powiedzieć – skwitował prezes PiS swoje błyskawiczne, bo i warunki pogodowe w Warszawie nie są przyjazne – siarczysty mróz na pewno nie zachęca do długich przemówień.
Jak co miesiąc…
Każdego miesiąca Kaczyński poświęca uwagę demonstrantom. Regularnie sugeruje, że są „agentami Putina”, w sierpniu nazwał ich wręcz „śmieciami”.
– Jest jak co miesiąc. Co miesiąc mamy tu zbiór śmieci po Służbie Bezpieczeństwa i mamy jednocześnie prawdę prawdę o straszliwej zbrodni – grzmiał. Miesiąc temu, w grudniu zapowiadał kary dla manifestantów, gdy PiS wróci do władzy.
– Przyjdzie czas, że polskie patriotyczne sądy, działające zgodnie z prawem i polską racją stanu, ukarzą tych zbrodniarzy. Dzisiaj się śmieją, ale przyjdzie czas, i to może nie za tak długo, kiedy się przestaną śmiać – mówił prezes.
Jedna odpowiedź na Zaczęło się! Kaczyński przemówił z samego rana, a w tle TE okrzyki. Prezes ostro zareagował. „Przyjdzie czas…”
I znowu jak co miesiąc szopka smoleńska, to już nawet nie jest żałosne, to zaczyna być śmieszne ale sam kurdupel to wykreował.