Wzięła „chwilówkę” na komunię córki. Teraz ma żal do rodziny. „Aż trzy puste koperty”
fot. peter77
Chwilówka miała pomóc pani Dorocie w organizacji komunijnego przyjęcia. Kobieta opisała swoją smutną historię i żal, jaki ma do rodziny po komunii dziecka. W tle są… puste koperty!
Wzięła „chwilówkę” na komunię
Wyjątkowo zimny ten maj, ale co zrobić… A skoro maj to matury i przygotowania do pierwszej komunii świętej 9-latków. Uroczystości, które przez kilka tygodni będą odbywały się (i już się odbywają) w całym kraju coraz bardziej przypominają… jeżeli nie wesela, to przynajmniej studniówki. Mówiąc krótko – trzeba się przygotować na solidne wydatki. Sukienki, garniturki, komże, ceny za talerzyk (bo jak bez imprezy) szybują, nie wspominając o prezentach i kasie, którą trzeba zapłacić księdzu/parafii. A i prezent dla katechety jest mile widziany.
Komunijne wydatki przerastają wiele domowych budżetu. Ale jak tu nie wydawać, kiedy dziecko idzie do pierwszej komunii świętej, zjeżdża się rodzina i jakoś trzeba wszystkich ugościć? Dlatego pani Dorota uznała, że najlepszym rozwiązaniem w tej trudnej sytuacji będzie „chwilówka”.
– Żeby zorganizować komunię córki, musiałam się zadłużyć, wzięłam chwilówkę, którą będę spłacała latami. Chciałam, żeby moje dziecko poczuło się ważne, miało prawdziwe przyjęcie. Zorganizowanie imprezy w restauracji wiązało się z ogromnymi kosztami. Za sam talerzyk zapłaciłam 150 zł. Dodajmy do tego dekoracje, stroje i wychodzi spora sumka – napisała w liście do redakcji WP Parenting.
Puste koperty
Ale skoro komunia, to i prezenty, które mogłyby pokryć część poniesionych kosztów. Pani Dorota w pewnym momencie uroczystości postanowiła przejrzeć koperty, które otrzymała od rodziny. Jakie było jej zdziwienie, gdy trzy z nich okazały się… puste.
– Po przyjęciu, które zorganizowałam w lokalu, Hania rozpakowywała prezenty, a ja postanowiłam, że posegreguję pieniądze z kopert. Od wielu lat jestem kasjerką, więc szybko mi takie rzeczy idą. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam aż trzy puste koperty (na trzydzieści) – wyznała kobieta, która teraz ma żal do swoich najbliższych.
– Rodzina była poinformowana o poniesionych przeze mnie kosztach. Nie chciałam zarobić, chciałam, żeby chociaż w części zwróciły mi się pieniądze za przyjęcie. Czy to tak wiele? Dlatego ta sytuacja jest dla mnie tak trudna. Jak powinnam zareagować? Domyślam się, kto mógł ofiarować nam pustą kopertę. To zamożni ludzie, nie wiem, dlaczego tak postąpili. Mam żal do mojej rodziny. W sierpniu spotkamy się na ślubie mojego kuzyna, nie wiem, jak spojrzę im w oczy – podsumowała w liście do redakcji pani Dorota.
Źródło: WP Parenting
3 Odpowiedzi na Wzięła „chwilówkę” na komunię córki. Teraz ma żal do rodziny. „Aż trzy puste koperty”
Nie rozumiem ludzi którzy zapożyczają się na imprezy. Nie stać mnie? Gotuję obiad w domu dla rodziny i tyle. Poza tym, koperty są dla dziecka a nie na zwrot poniesionych kosztów
Podstawowy błąd – organizowanie przyjęcia z myślą, że prezenty komunijne zwrócą część kosztów.
To są prezenty dla dziecka, a nie rodzica, więc nie można ich brać w ogóle pod uwagę!
Co więcej, takie przywłaszczenie pieniędzy komunijnych dziecko na pewno prędzej czy później wypomni i zepsuje to relacje dziecka z rodzicami…
Pani popełniła główny błąd. Zorganizowała dziecku komunię. Po co? Żeby rodzinę zadowalać?