Wyszło na jaw! Nawrocki na specjalnych warunkach, szokująca umowa z TV Republika! „Skrajnie wysoki upust”
Screenshot: TV Republika
Karol Nawrocki promował się w TV Republika za śmiesznie niską stawkę. Na wyświetlanie spotów wyborczych dostał 95 proc. rabat. Inny były kandydat na prezydenta też skorzystał z podejrzanie niskiego upustu.
Nie ma TVPiS, ale jest Telewizja Republika
Jeśli znudziły was kabarety, a komedie przestały bawić zawsze możecie włączyć telewizor i wyszukać kanał, na którym emitowana jest TV Republika. Stacja Tomasza Sakiewicza znakomicie odnalazła się w roli następczyni TVPiS, więc ściek dalej płynie wartkim strumieniem. Na szczęście nie za publiczne pieniądze, więc jest o tyle dobrze. Jednak granice absurdu dzięki twarzom znanym z TVPiS, paskom grozy i emitowanym materiałom wciąż są przekraczane.
Chyba najbardziej gównianą akcją, o jaką pokusiła się TV Republika była nagonka na WOŚP, której doświadczyliśmy na początku roku. Co gorsza, stacja namawiała, by zamiast wrzucać pieniądze do puszki wolontariuszy, wpłacać na ich rozwój. Wiadomo: co tam sprzęt, który przyda się w szpitalu, ważniejszy jest wóz transmisyjny albo nowy mikrofon dla wiecznie rozdygotanego prowokatora Michała Gwardyńskiego.
Spoty wyborcze za pół darmo
Podczas prezydenckiej kampanii wyborczej TV Republika mocno promowała „obywatelskiego kandydata PiS” Karola Nawrockiego. Jak się teraz okazuje, był to dla stacji wyjątkowy kandydat. Jak ustaliła Wirtualna Polska, ówczesny kandydat PiS dostał rabat na spoty wyborcze. I to nie byle jaki, bo aż 95-procentowy! Żeby to sobie łatwiej zwizualizować: 68-sekundowy spot kosztował normalnie 2500 zł. Po rabacie jego cena wyniosła nieco ponad 100 zł. Ostatecznie Nawrocki za spoty wyświetlane od 14 marca do 31 maja zapłacił 157 tys. zł, zamiast 3 milionów.
Na podobny rabat mógł liczyć też Sławomir Mentzen. Co na to prawnicy? Delikatnie mówiąc – mają wątpliwości. – W praktyce mediów zdarzają się mocne negocjacje rabatowe, zwłaszcza przy większych budżetach, długofalowych kampaniach czy przy zaangażowaniu mediów sprzyjających danemu podmiotowi. Jednak upust w wysokości 95 proc. (czyli płacenie jedynie 5 proc. wartości cennikowej emisji) jest skrajnie wysoki i nietypowy – skomentował w WP prawnik Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego.
Źródło: Wp.pl