Wysłannik Republiki wypytywał o „sr***e w polu”, bezbłędna reakcja Czarzastego. Króciutko! „Niech pan powie…”

Wysłannik TV Republika wypytywał Włodzimierza Czarzastego o jego słynne już słowa o „s**niu w polu”. Marszałek nie dał się sprowokować. – Kocham pana – odparł, a potem wbił bezlitośnie szpileczkę w prawicową stację.

Niecodzienne wyznanie marszałka

Jesteśmy bez wątpienia zwolennikami Unii Europejskiej, ale umówmy się – takich argumentów wychwalających UE, jakie wyciągnął Włodzimierz Czarzasty, byśmy nigdy nie wymyślili.

S***em w polu, bo nie było po prostu kibli – wspominał marszałek Sejmu na spotkaniu z mieszkańcami Będzina. Chodziło o sytuację, gdy polityk w latach 90. jechał wraz z rodziną autem za granicę.

Pamiętam, jak jechałem, tak nawiasem małym Fiatem (…). I Proszę Państwa, pamiętam w Czechach, na granicy czesko-austriackiej siedziałem w tym maluchu 11 godzin. Z dwójką małych dzieci! 11 godzin! Nie było Unii Europejskiej – opowiadał Czarzasty. – To może wam się nie spodobać, jestem politykiem bezpośrednim. S***em w polu, bo nie było po prostu kibli. Miałem kanapki, termos mi się zepsuł, w związku z tym dzieci piły zimne napoje. Dlaczego piły zimne napoje? Bo nie miałem pieniędzy, żeby kupić ciepłe napoje. Takie były czasy – wspominał, chcąc pokazać kontrast między czasami przedunijnymi, a obecnymi, gdy zadomowiliśmy się już w europejskiej wspólnocie.

Czarzasty vs. Republika

Te bezpośrednie słowa wywołały oczywiści niemałe kontrowersje. Podczas środowej konferencji prasowej temat chciał pociągnąć wysłannik TV Republika. Wiadomo, może marszałkowi znów się coś wymsknie, może uda się go jakoś ośmieszyć… Ale cóż, gdzie wysłannik prawicowej stacji, a gdzie stary polityczny wyjadacz jak Czarzasty.

A pana knajacki język? Że załatwiał się pan w polu, ja mówię już tak delikatnie. To jest takie słownictwo, które nie powinno padać w debacie publicznej – mówił pracownik Republiki pouczającym tonem.

Wybaczam panu tę delikatność – odparł Czarzasty.

Nie wiem, czy Polacy panu wybaczą – rzucił wysłannik prawicowej stacji.

Proszę pana, nie dam się wciągnąć w takie dyskusje. Kocham pana bardzo – odpowiedział marszałek. Zapytał pytającego z jakiej jest stacji. Gdy ten odparł, że z Republiki, marszałek wytoczył nokautujący cios.

A niech mi pan powie, ta osoba dzisiaj zatrzymana to nie jest z pana redakcji? – zapytał kąśliwie Czarzasty. Pracownik Republiki potwierdził i na tym konferencja się zakończyła.

Marszałek nawiązał do informacji, że CBA zatrzymało Piotra Matczuka, komentatora TV Republika, i Annę Plakwicz, dyrektorkę Biura Wydarzeń Prezydenta. Chodzi o śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *