Wydało się! Instrukcja poszła, TAK politycy PiS muszą mówić o azylu Ziobry. „Kompromitujące dla Tuska”
screen/ TVN24
Politycy PiS wcale nie garną się, by bronić Zbigniewa Ziobrę. Ale muszą, więc dostali z Nowogrodzkiej przekaz, co mają mówić.
Ziobro z azylem
Zbigniew Ziobro schronił się u Viktora Orbana i narobił problemów kolegom z PiS. Bo paradoksalnie nie garną się – poza oczywiście środowiskiem Suwerennej Polski – do obrony swojego partyjnego druha. Ucieczka Ziobry to dla nich problem, bo teraz każdy z nich będzie musiał się za niego tłumaczyć, zamiast promować swoje nazwisko.
– Mówiłem to kiedyś, powiem i teraz: gdyby Ziobro został w Polsce, odegrał rolę męczennika przed sądem, politycznie byłoby to korzystniejsze dla naszej partii – mówi szczerze w rozmowie z Onetem jeden z polityków PiS. – A taka ucieczka, znaczy: azyl na Węgrzech, trudniej będzie ludziom wytłumaczyć – dodaje.
Warto zwrócić, że gdy Ziobro ogłosił, że otrzymał azyl, wyrazy wsparcia płynęły od polityków ze środowiska Suwerennej Polski. Jarosław Kaczyński nie napisał nic, a Mateusz Morawiecki, który akurat był na rozmowie w RMF FM, stwierdził, że sam nie ubiegałby się o azyl. To odczytano wyraźniej jako szpileczkę w stronę Ziobry.
Przekaz PiS
PiS, chcąc nie chcąc, musi bronić Ziobry. Dlatego centrala rozsyła instrukcje, co mówić o azylu byłego ministra. Do przekazu dnia dotarł „Newsweek”. Motywem przewodnik gadki o Ziobrze ma być nawiązywanie do wypowiedzi ministra Waldemara Żurka. Mówił on jakiś czas temu, że gdyby służby chciały, to mogłyby przywieźć Ziobrę do Polski w bagażniku. PiS złapało się tego bagażnika pazurami, narracja mówi, że groźby rządu wobec polityka opozycji, która uzasadnia wniosek o azyl.
– Udzielenie azylu obywatelowi polskiemu przez państwo członkowskie UE jak najgorzej świadczy o rządzie Donalda Tuska oraz o stanie, do jakiego doprowadził on polski wymiar sprawiedliwości – czytamy w przekazie dnia. – W odbiorze opinii międzynarodowej polski wymiar sprawiedliwości nie gwarantuje dziś uczciwego i sprawiedliwego procesu. Jest to sytuacja kompromitująca dla rządu Donalda Tuska – tak maja mówić politycy PiS.
Tymczasem 15 stycznia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa ponownie odroczył posiedzenie w sprawie wniosku dotyczącego aresztu Zbigniewa Ziobry. Przyczyną był wniosek obrońcy polityka PiS o wyłączenie sędzi. A tak się Ziobro boi sądu…
Źródło: Newsweek