Wraca sprawa kawalerki pana Jerzego, Nawrocki zostanie przesłuchany?! „Prokurator podejmie…”
Screenshot: Polsat News
Znowu głośno o sprawie kawalerki pana Jerzego, która zdominowała kampanię prezydencką. W sprawie pojawiły się nowe ustalenia, które mogą nie spodobać się Karolowi Nawrockiemu.
Nawrocki i kawalerka w kampanii prezydenckiej
Wyborcza kampania prezydencka została zdominowana przez jeden temat. Zaczęło się od jednej z telewizyjnych debat, podczas której Karol Nawrocki przekonywał, że jest „zwykłym Polakiem”, który ma jedno mieszkanie. Tyle wystarczyło, by jego słowa zdecydowali się zweryfikować dziennikarze Onetu. I ruszyło domino, które o mały włos, a skończyło by się wyborczą klęską „obywatelskiego kandydata” PiS.
Nawrocki podczas kampanii musiał tłumaczyć się z „afera mieszkaniowej” i szło mu to naprawdę koślawo. Każdego dnia wypływały nowe informacje w sprawie – dziennikarze przedstawiali kolejne dokumenty, działacze PiS stawali na głowie, by Nawrockiego wybielić, jednak można było odnieść wrażenie, że sami już nawet gubią się w tłumaczeniach.
Tak tłumaczył się Nawrocki
Tak tłumaczył się Nawrocki
– Chciałem wszystkim przekazać, że pomimo tych fake newsów, kłamstw, warto pomagać drugiemu człowiekowi. W życiu liczą się czyny, a nie słowa. Moja relacja z panem Jerzym ma odbicie w wielu dokumentach — tłumaczył się na konferencji prasowej Nawrocki. – Ustalenie między nami było honorowe, szlachetne – zapewniał i przekonywał, że obiecał panu Jerzemu, że zajmie się w przyszłości jego pogrzebem i dodawał, że „zło trzeba zwyciężać dobrem”. – Działałem w granicach prawa w relacji z Jerzym Ż., wypełniając z jednej strony swój obowiązek społeczny wobec człowieka, którego znałem od 14 lat. Te czyny a nie słowa znajdują swoje odbicie dokumentach – dodawał Nawrocki.
— Widziałem konferencję, widziałem wywiad z panem Nawrockim i dla mnie to jest normalne wyłudzenie mieszkania, przekręt, wykorzystanie sytuacji starszego człowieka – odpowiadał syn pana Jerzego w rozmowie z „Superwizjerem” TVN24.
Nawrocki zostanie przesłuchany?
Z jednej strony Nawrocki miał się więc opiekować panem Jerzym do końca życia, z drugiej okazało się, że od miesięcy go nie widział. Ostatecznie ówczesny „obywatelski kandydat” ogłosił, że kawalerkę przekaże na cele charytatywne. Zawiadomienia w tej sprawie trafiły do prokuratury, która prowadziła postępowanie. W lipcu 2025 r. prokuratura umorzyła postępowanie w siedmiu pobocznych wątkach dochodzenia, które obejmowały m.in. kwestie poświadczenia nieprawdy w aktach notarialnych czy działania na szkodę miasta.
Od tych wydarzeń minął przeszło rok, a sprawa znowu wróciła. Jak informował „Fakt”, prokuratura przedłużyła postępowanie w sprawie kawalerki Jerzego Ż. — Postępowanie pozostaje w toku, okres dochodzenia został przedłużony do 31 grudnia 2026 r. — poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński. — Obecnie prokurator oczekuje na dodatkową dokumentację z Archiwum Wydziału Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w Gdańsku. Po uzyskaniu żądanej dokumentacji i po zapoznaniu się z nią prokurator podejmie decyzję co do zasadności przesłuchania w charakterze świadka prezydenta RP Karola Nawrockiego — dodał.
Źródło: Fakt.pl