W PiS się kłócą, a Nawrocki… Jest głos z Pałacu ws. konfliktu! „Prezydent pamięta, kto go…”
screen/ TVP Info
Karol Nawrocki na razie nie wtrąca się w PiS-owską wojenkę. – To nie jest rola prezydenta Rzeczpospolitej – przekonywał rzecznik Rafał Leśkiewicz.
W PiS rozkręca się wojenka. Mateusz Morawiecki i jego ludzie nie podpisali podsuwanej przez prezesa lojalki i nie zakończyli działalności stowarzyszenia Rozwój Plus. Dla Jarosława Kaczyńskiego jest to równoznaczne z wystąpieniem z partii. PiS się rozpadło, politycy obu stron obrzucają się błotem, a Karol Nawrocki… No właśnie, prezydent póki co nie miesza się w wojenkę partii, która zrobiła z niego prezydenta. Przygląda się z boku i nie wspiera żadnej frakcji, choć pewnie każda strona na to liczy.
Spór w PiS. Kogo wesprze Nawrocki?
Czy Nawrocki włączy się jakoś w spór? A może przyjmie rolę mediatora? Z takimi pytaniami musiał zmierzyć się Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta, który gościł na antenie radia RMF FM.
– Nie taka jest rola prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Na pewno potrzebna jest jedność na prawej stronie sceny politycznej, ale prezydent nie angażuje się w spór wewnątrzpartyjny – odparł wymijająco Leśkiewicz. – To jest spór w łonie partii politycznej. Potrzebna jest zgoda. To jest podstawowa rzecz – przekonywał. Leśkiewicz przyznał, że w kłótni obu stron „padło dużo słów, być może za dużo”. To dość łagodne opisanie tego, co wyczyniał choćby Jacek Kurski, który na antenie TV Republika stwierdził, że Morawiecki rozbił PiS na życzenie Donalda Tuska i Niemiec.
Leśkiewicz zasugerował, że obie strony powinny „usiąść przy jednym stole i porozmawiać”. Ale dał wyraźnie do zrozumienia, że to nie prezydent powinien organizować takie mediacje.
– To nie jest rola prezydenta. Spór w łonie partii powinien być rozstrzygnięty przez liderów tej partii, a nie prezydenta – zauważył rzecznik. – Pamięta o tym, kto go popierał w wyborach prezydenckich. Pamięta, że popierało go Prawo i Sprawiedliwość. Na pewno nie jest dobrze, gdy dochodzi do takiego sporu. Wszyscy powinniśmy się teraz skupić na rozliczeniu rządzących – dodał współpracownik Nawrockiego. Jak mówił, problemem nie są kłótnie w PiS, a „stan gospodarki i służby zdrowia”.
Prezydent korzysta na sporze?
A może Nawrocki nie wtrąca się w spór wewnątrz PiS, bo jest jego… beneficjentem? Prezydent wyrósł na głównego lidera prawej strony sceny politycznej. Pojawiają się już pomysły, że to on powinien patronować listom prawicowym wyborczym w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Jednym słowem – słabsze PiS to dla Nawrockiego większa szansa na stworzenie własnego środowiska politycznego.
– Na pewno pan prezydent cieszy się ogromnym zaufaniem społecznym – pochwalił Leśkiewicz. – Pan prezydent jest głową państwa, szuka sprzymierzeńców wśród różnych ugrupowań politycznych, by móc realizować swoje propozycje. Czym innym jest spór wewnątrz partii – wymijająco odpowiedział Leśkiewicz.
– Ja wierzę w chłodne głowy. W to, że politycy będą w stanie się porozumieć ponad podziałami – zapewniał, chyba trochę naiwnie, rzecznik Karola Nawrockiego.
Źródło: RMF FM