W Pałacu słyszą? Czarzasty zwrócił się do Nawrockiego, padło kilka niewygodnych pytań. „Co panu przyszło do głowy?!”
screen / Janusz Jaskółka YT
Włodzimierz Czarzasty krytykuje Karola Nawrockiego za jego liczne weta. – Co panu przyszło do głowy? – pytał marszałek Sejmu, przypominając, że prezydent zawetował ustawę tzw. Lex Kamilek.
Czarzasty pyta Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty spotkał się z mieszkańcami Sosnowca. Podczas wystąpienia marszałek Sejmu wspominał o licznych weta Karola Nawrockiego. Jak wskazał, skala blokowanych przez prezydenta ustaw staje się problemem dla pracy parlamentu.
– 30 ustaw jest zawetowanych. Przez pięć lat w tym tempie zawetuje 150 ustaw. Ja będę musiał przyspieszyć prace Sejmu, żeby produkować te ustawy po to, żeby on miał co wetować – mówił Czarzasty. Ostatnio najwięcej mówi się o wecie ustawy wdrażającej unijny program SAFE czy ustaw regulujących rynek kryptowalut. Ale marszałek przypomniał inną kontrowersyjną decyzję prezydenta, czyli zablokowanie ustawy znanej jako lex Kamilek, czyli nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich.
– Pytanie jest takie, gdzie jest rozsądek w tej sprawie? Panie prezydencie, to nie jest moja fanaberia, ale mam pytanie takie: dlaczego pan zawetował „lex Kamilek?”. Co panu przyszło do głowy? Wie pan, jak ten dzieciak umarł? Przecież to prawo ograniczało takie praktyki. Dlaczego pan to zrobił? Żeby się pokłócić? – pytał prezydenta Czarzasty. – Zablokował pan problem związany z internetem. Pornografia, pedofilia, totalny hejt w internecie działają. Była ustawa w tej sprawie. Dlaczego pan to zrobił? – mówił dalej marszałek.
Co z Orderem?
Czarzasty skomentował też zapowiedź Nawrockiego o odebraniu Wołodymirowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Polityk Nowej Lewicy przyznał, że „trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie” na ruch prezydenta Ukrainy z nazwaniem jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA”, ale zaznaczył, że odpowiedź Nawrockiego nie powinna być podyktowana emocjami. Czarzasty powiedział, że nie zaleca „decyzji nieprzemyślanych”, a ruchy dotyczące relacji polsko-ukraińskich należy podejmować, mając na uwadze przyszłość.
W Pałacu Prezydenckim mają świadomość, że deklaracje Nawrockiego nie wystarczą. Potrzebna będzie do tego kontrasygnata premiera Donalda Tuska. Ale dla Nawrockiego i spółki to nawet lepiej – wszystko wskazuje na to, że cała sprawa z orderem Zełenskiego sprowadzi się do zastawienia pułapki na Tuska. Jeżeli ten zablokuje odebranie Orderu, PiS przyklei mu łatkę „obrońcy UPA”.
Źródło: WP