Usłyszeli, co opowiadał poseł PiS i nie mogli uwierzyć. Ostra reakcja ministra. „Coś nieprawdopodobnego”
screen/ TVN24
Uwielbienie PiS dla Trumpa przestaje być śmieszne, a staje się coraz bardziej przerażające. Politycy z Nowogrodzkiej bezmyślnie klepią antyukraińskie trumpowskie hasełka, nie zważając, że brzmią one jak wyjęte z kremlowskich mediów.
Zachowanie Donalda Trumpa szokuje coraz bardziej. Tymczasem politycy PiS, których uwielbienie dla pomarańczowego Republikanina przypomina już jakieś sekciarskie zaślepienie, bezmyślnie klepią antyukraińskie formułki. Nieważne, że brzmią one jakby były napisane cyrylicą. Ważne, że wygłasza je Wielki Pan zza Oceanu. Z jednej strony to komiczne, z drugiej – straszne. No, spójrzmy choćby na to, co wygadywał Zbigniew Kuźmiuk.
– Pan Zełenski pojechał do Gabinetu Owalnego, prosił, błagał o to spotkanie, jak wiemy od Marco Rubio, a następnie publicznie popełnił harakiri – grzmiał Kuźmiuk w rozmowie z dziennikarką „Faktów” TVN. – Pani ciągle „Putin” i „Putin” – dodał z pretensjami. Reporterka przypomniała zapominalskiemu politykowi, że to przecież zbrodniarz z Kremla najechał suwerenny kraj, jakim jest Ukraina.
– Proszę zapytać Zełenskiego, czemu to zrobił – odparł Kuźmiuk, powielając przekaz Donalda Trumpa i kremlowskiej propagandy. PiS otwarcie gra na antyukraińskich nastrojach. To efekt z jednej strony dziwacznego uwielbienia do Trumpa, z drugiej – cyniczna gra, obliczona na zdobycie głosów elektoratu Konfederacji. Przecież ten przekaz powiela też „obywatelski” kandydat PiS na prezydenta, Karol Nawrocki.
– To jest efekt zły dla Ukrainy, dla Polski i naszego bezpieczeństwa, ale trzeba zobaczyć, jakie są jego przyczyny. Mam nadzieję, że to jest tylko chwilowy kryzys relacji dyplomatycznych – tak Karol Nawrocki skomentował na antenie Polsat News wiadomość o wstrzymaniu amerykańskiej pomocy dla Ukrainy. Oświadczył też wprost, że „widzi problem przede wszystkim Zełenskim”. Z kolei Przemysław Czarnek nazwał Zełenskiego „głupkiem”, a Grzegorz Puda oświadczył, że sojuz Trumpa z Putinem narzucający Ukrainie warunki pokoju (a de facto kapitulacji) będzie korzystny dla Polski. No, w takim tempie to na najbliższej miesięcznicy Jarosław Kaczyński nie będzie już mówił o „agentach Putina” a ”agentach Zełenskiego” i oskarżą prezydenta Ukrainy o organizację zamachu w Smoleńsku.
Nagranie z żenującą wypowiedzią Kuźmiuka rozeszło się po sieci. Politycy obozu władzy nie zostawili na pośle PiS suchej nitki.
– PiS już nawet nie ukrywa prawdziwej twarzy. Chwilę temu mówili, że Putin zamordował Lecha Kaczyńskiego. A dziś? Zobaczcie sami – napisał wiceszef MON Cezary Tomczyk.
– Coś nieprawdopodobnego. Zaraz zaczną mówić po rusku – skomentował minister sportu Sławomir Nitras.
Coś nieprawdopodobnego. Zaraz zaczną mówić po rusku. https://t.co/wDdUzeBxQX
— Slawomir Nitras (@SlawomirNitras) March 4, 2025
Źródło: TVN24