Tusk zaskoczył na koniec, po TYCH słowach Nawrocki musiał stracić dobry humor. „Znaleźliśmy sposób”
screen: TVP Info
Donald Tusk podczas Rady Gabinetowej zasugerował prezydentowi, że rząd ma plan na jego weto. – Znaleźliśmy sposoby, aby mocą rozporządzenia zintensyfikować tutaj nasze działania – powiedział premier.
Ostra konfrontacja
Polityczne emocje rosły od kilku dni, ale nie mogło być inaczej. Gdy tylko Karol Nawrocki ogłosił, że zwoła Radę Gabinetową, eksperci i komenatorzy kreślili scenariusze kolejnego etapu wojny, która trwa na linii Pałac Prezydencki – Donald Tusk i rząd.
Co to jest w ogóle ta Rada Gabinetowa? Już tłumaczymy, bo pewnie każdy słyszał to pojęcie, ale nie każdy wie, o co chodzi. W dużym skrócie jest to organ konstytucyjny zwoływany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dla omówienia spraw szczególnie ważnych dla interesu państwa, składający się z członków Rady Ministrów, obradujących pod przewodnictwem Prezydenta RP. W dzisiejszych realiach jest to więc bezpośrednia konfrontacja ludzi prezydenta z otoczeniem premiera.
Polityczny show rozpoczął się w środę o 9.00 rano. I trzeba przyznać, że Radę Gabinetową oglądało się jak dobry film. Z obu stron nie brakowało szpil, przytyków, osobistych wycieczek i wzajemnych złośliwości. Od emocji aż kipiało. Wśród poruszonych tematów nie zabrakło też wiatraków. Przypomnijmy: Karol Nawrocki zawetował nowelizację tzw. ustawy wiatrakowej.
Premier: znaleźliśmy sposób
– My i tak będziemy zwiększali, i to radykalnie, moc wiatraków na lądzie. Nie dlatego, że jesteśmy fanami wiatraków, tylko to jest w tej chwili najtańsze i najszybsze w realizacji źródło prądu – powiedział Donald Tusk. – Wiatraki będą powstawały i znajdziemy, znaleźliśmy sposoby, aby mocą rozporządzenia zintensyfikować tutaj nasze działania, także weto będzie tutaj może mało skuteczne – dodał premier.
Te słowa wyraźnie zdenerwowały prezydenta, który przerwał premierowi i przypomniał, że to on jest gospodarzem spotkania i to on narzuca tematy. – Pan premier chce teraz cały zakres spraw omówić? — zdziwił się prezydent. – Chyba odchodzimy, panie premerze od tematu. Możemy porozmawiać o wiatrakach i o innych rzeczach, ale nie po to was zaprosiłem – pouczył premiera Karol Nawrocki. Emocje wzięły górę?
Źródło: Money.pl
Jedna odpowiedź na Tusk zaskoczył na koniec, po TYCH słowach Nawrocki musiał stracić dobry humor. „Znaleźliśmy sposób”
Pan prezydent powinien występować w imieniu wszystkich Polaków, a nie tylko tych, którzy należą do jednego obozu politycznego. Nie podoba mi się jak mówi po pierwsze Polska po drugie Polacy ale tylko ci „właściwi”. Pozostałe 60% narodu też kocha Polskę i chcę żyć normalnie, bez podziałów, pokrzykiwań, ze zrozumiałym celem gospodarczym a nie politycznym..Nie chcę żeby ktoś mi nakazywał jakim być patriotą i jak żyć. Chcę żeby propozycje prezydenta dotyczyły wszystkich obywateli państwa, a nie tylko najbogatszych grup społecznych. Na przykład rodzina z jednym dzieckiem lub samotny rodzic też ma wiele trudności finansowych więc hołubienie rodzin z dwojgiem lub więcej dzieci jest wysoce niesprawiedliwe społecznie i wcale nie przyczynia się do zwiększenia dzietności. Weto wiatrakowe też nie służy ludziom, póki co tani prąd z wiatraków jest jedyną alternatywą.