Tusk się nie patyczkował! Przyszedł do Pałacu i powiedział TE słowa w obecności Dudy. „Usłyszał prawdę”

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim Donald Tusk nie odpuścił sobie uszczypliwości wobec Andrzeja Dudy. – Usłyszał prawdę – komentują politycy obozu władzy.

Tusk nie odpuścił

W czwartek w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość zaprzysiężenia nowych ministrów w rządzie Donalda Tuska. Andrzej Duda dziękował dotychczasowym ministrom za „pracę dla Rzeczpospolitej” i życzył powodzenia nowym członkom gabinetu.

– Wręczając państwu nominacje, życząc powodzenia, chcę powiedzieć jedno. Poza fundamentalną sprawą, jaką jest bezpieczeństwo państwa (…) niezwykle ważne jest bezpieczeństwo życiowe. Tego, że będą mieli dobre, wygodne i spokojnie życie – czy będzie praca, czy będzie trzeba rozważać wyjazd za granicę, rozstanie z rodziną i poszukiwanie pracy gdzie indziej. To są te fundamentalnie ważne rzeczy i o tym ludzie myślą. Sprawując swoje urzędy proszę mieć to na uwadze – mówił Duda.

Potem głos zabrał Donald Tusk. Szef rządu nie odpuścił sobie uszczypliwości wobec prezydenta. Premier dziękował odchodzącym ministrom, szczególnie ustępującemu ministrowi sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi.

– Podjął się najtrudniejszego wyzwania. Te słowa nabierają szczególnego znaczenia dokładnie w tym miejscu i w obecności pana prezydenta. Przywrócenie praworządności, fundamentów państwa prawa, to nadal wyzwanie, które stoi przed nami, ale wysiłek, energia, dobra wola i delikatność, poszanowanie konstytucji, to było to, czym imponował Adam Bodnar – mówił wymownie Tusk, a Andrzej Duda uśmiechnął się w swoich charakterystycznym stylu.

– Ta mina Andrzeja Dudy, która jest już stałym krajobrazem jego rozmaitych wystąpień, niczego dobrego nie zwiastuje (…) ta mina nie przynosi prezydentowi chluby i nie przydaje mu powagi – komentował w programie „Tłit” WP Mariusz Witczak, poseł KO.

– To spotkanie nie miało sprawić przyjemności prezydentowi. Usłyszał prawdę. (…) Będąc przodownikiem praworządności i wymiaru sprawiedliwości, usłyszał to, co powinien. Dostał liścia politycznego liścia wprost w twarz i to było bardzo słuszne – oceniła z kolei na antenie Polsat News posłanka KO Karolina Pawliczak.

Duda podpadł PiS?

Co ciekawe, politycy PiS byli zawiedzeni postawą Dudy. Chodzi o podziękowania wobec ustępujących ministrów.

– Dziękowanie rządowi Tuska za „pracę dla Rzeczpospolitej” to dla mnie za dużo. Wyłączyłem – napisał na platformie X obrażony Dariusz Matecki.

– I tyle i już? Prezydent ze spokojem wysłuchał kłamliwych laudacji na temat Bodnara i Leszczyny! Mamy przyjąć ich ”dokonania”? To oni pokonali zło? – pytał zdziwiony Witold Waszczykowski. Ich zdaniem Duda powinien zamknąć drzwi Pałacu? Coś takiego sugerował Krzysztof Szczucki, który w rozmowie z wPolityce.pl sugerował prezydentowi, by zostawił zaprzysiężenie nowych ministrów Karolowi Nawrockiemu. I w tym planie zawiera się cała postawa PiS – polityka ogranicza się do robienia na złość przeciwnikom politycznym.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *