Dantejskie sceny pod TK! Przybył Nawrocki, sędzia Berek pokazał szokujące nagranie. „Fizyczna konfrontacja”
screen / Maciej Berek X / TV Republika
Policja weszła do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Do „obrony” instytucji rzucili się politycy PiS. To były burzliwe godziny pełne szokujących scen.
Awantura pod TK. Przybył Nawrocki
Spokojny piątkowy wieczór? Nie pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie nagle pojawiła się policja. Około godziny 18 na stronie internetowe TK pojawił się komunikat o tym, że wobec prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego zarządzono przerwę w czynnościach służbowych. Zarządzenie w tej sprawie wydała sędzia TK z najdłuższym stażem Anna Korwin-Piotrowska.
PiS i prawicowe media od razu zagrzmiały o siłowym przejęciu TK przez obóz władzy. Pod budynkiem błyskawicznie pojawili się samozwańczy „obrońcy” TK. Karol Nawrocki zawrócił swój lot do Senegalu. Kilka godzin później wylądował w Warszawie i spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Bogdanem Święczkowskim. Przed godziną 1 w nocy Nawrocki pojawił się pod budynkiem Trybunału. Doszło do przepychanek policji z funkcjonariuszami Służby Ochrony Państwa. Koniec końców, Nawrocki wszedł do budynku. Moment ten uchwycił zresztą jeden z sędziów TK, Maciej Berek.
– Prezydent nie wszedł do budynku Trybunału. Prezydent zaatakowal fizycznie STK A. Korwin-Piotrowską i pozostalych STK – napisał. – Prezydent wybrał ścieżkę fizycznej konfrontacji z Sędzią TK A. Korwin-Piotrowską – dodał w kolejnym wpisie.
https://t.co/sni7uvIVke
— Maciej Berek (@MaciejBerek) October 30, 2026
Prezydent nie wszedł do budynku Trybunału.
Prezydent zaatakowal fizycznie STK A. Korwin-Piotrowską i pozostalych STK— Maciej Berek (@MaciejBerek) October 30, 2026
Kaczyński: „Szykują broń maszynową”
Ale mocne sceny miały już miejsce wcześniej. Aktywny był jak zwykle Mariusz Gosek.
– Ej, kopie mnie! Kopie mnie! Przestań mnie kopać! – wołał Gosek w stronę policjantów. Poseł PiS wraz z Bogdanem Święczkowskim walczył z zamkniętą bramą. Przecinał łańcuch przy pomocy szlifierki.
Nie brakowało też szokujących przemówień.
– Dziś pod tym Trybunałem walczymy o wolność, bo to jest ten moment, w którym władza, która nie chce polskiej wolności, bronić polskich interesów, nie chce w ogóle, by Polska była czymś więcej niż malutkim, podporządkowanym krajem – mówił prezes. Straszył, że policja… szykuje na protestujących „pistolety maszynowe”.
– Gotują przeciwko własnemu narodowi broń maszynową, czy jak to się fachowo nazywa pistolety maszynowe. Jeśli ktoś coś takiego robi, to wie, że naród jest przeciw niemu i liczy tylko na siłę – grzmiał Kaczyński. Wcześniej mówił też, że „jeśli to tak dalej pójdzie, to można sądzić, że będzie dochodziło do zbrodni, do zabójstw”. Nieźle odpalił się też Janusz Kowalski.
– Jak obalimy ten rząd, bo musimy go obalić, to naprawdę bardzo szybko trzeba ich rozliczyć. Nie odstawiamy nogi. (…) Żadnych miękiszonów na prawicy! – nakręcał się. – Tak, panie Tusk! Nie ma innej drogi, skończysz w więzieniu! – krzyczał.