Tusk przejrzał Nawrockiego. OTO prawdziwy powód blokowania kluczowych ustaw! „Uznali, że im gorzej…”
screen / Donald Tusk X
Ustawa dotycząca cen paliw czeka na podpis prezydenta, ale Karol Nawrocki nie chce jej podpisać. Donald Tusk nie ma wątpliwości, jakie są motywacje głowy państwa: chodzi o to, by zaszkodzić rządowi.
Ważna ustawa czeka na podpis
Na biurko prezydenta trafiła ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. To bardzo ważny projekt, ponieważ rząd chce z uzyskanych dzięki niemu pieniędzy sfinansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”. Oczywiście, bez podpisu prezydenta nic z tego nie będzie. A Karol Nawrocki wcale nie pali się do podpisania tej ustawy. Zresztą, podobny projekt skierował już wcześniej do Trybunału Konstytucyjnego.
– Jestem bardzo zawiedziony postawą premiera Donalda Tuska w tej kwestii. Pan premier i opinia publiczna doskonale wie, że ta ustawa jest niekonstytucyjna. Sprawia, że łamiemy pewną fundamentalną zasadę prawa, ona ma obowiązywać od marca tego roku. Ta ustawa jest niekonstytucyjna – opowiadał dziennikarzom Karol Nawrocki, pytany podczas konferencji w Nowym Jorku, czy podpisze ustawę.
Tusk przejrzał plan Nawrockiego
W poniedziałek Donald Tusk opublikował kilkunastominutowe nagranie, w którym tłumaczy sytuację z cenami paliw. Premier wyjaśnił, że przyczyną rosnących cen paliw jest wojna na Ukrainie oraz atak USA i Izraela na Iran. Premier uzasadnił też, skąd pomysł, by firmy paliwowe obłożyć dodatkowym podatkiem.
– Ponieważ nadzwyczajne zyski nie są spowodowane jakimiś genialnymi działaniami tych firm, tylko kryzysem, za który płacimy wszyscy, to wydaje się logiczne, żeby te nadzwyczajne zyski opodatkować specjalnym podatkiem, żeby móc sfinansować operacje obniżenia cen paliw na stacjach benzynowych – wskazał Tusk.
Szef rządu podkreślił, że do wprowadzenia przepisów potrzebny jest już tylko – i aż – podpis prezydenta. Tusk nie ma wątpliwości, że Nawrocki blokuje ustawę wyłącznie z powodów politycznych.
– W tej sprawie nie mam żadnych wątpliwości. Można się zgodzić, że ja mam inne poglądy, on ma inne poglądy, są spory o różne rzeczy. Ale tutaj sytuacja jest ewidentna – powiedział premier. – Prezydent lub jego ludzie uznali, że im gorzej się będzie działo w Polsce, im gorzej będą mieli Polacy, tym trudniej będzie miał rząd. Więc postanowili działać w taki sposób, żeby blokować możliwości obniżenia cen paliw, bo to zaszkodzi rządowi. Ta cena jest za wysoka. Ja rozumiem taką gotowość do konfrontacji (…), ale nie może za to płacić społeczeństwo, nie może za to płacić polska rodzina. To jest bez sensu – ocenił szef rządu.
– Weźmy z tej góry pieniędzy taki spory kawał i sfinansujmy niższe ceny. Jasne i proste. Nie dla wszystkich, jak widzę. Więc jeszcze raz apeluję, podpisuj prezydencie. Jest szansa, że przed świętami znowu będziemy mieli chociaż trochę tańsze paliwo na naszych stacjach – powiedział Donald Tusk.
Co ciekawe, z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że większość Polaków oczekuje wprowadzenia ustawy. Ponad połowa ankietowanych – 51,7 proc. – chce, aby Karol Nawrocki złożył swój podpis. Tylko 31,1 proc. respondentów jest przeciwnego zdania. Czy głos Polaków dotrze do Pałacu?