Trump złapał za telefon, a tam… SMS-y od Nawrockiego! Polski prezydent wypisywał w TEJ sprawie. „Był już syf”
Źródło: Flickr
Donald Trump niespodziewanie ogłosił, że do Polski trafi 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Czy wpływ na jego decyzję miały… SMS-y od Karola Nawrockiego?
W czwartkowy wieczór Donald Trump niespodziewanie poinformował, że do Polski trafi 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
– W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy – napisał prezydent USA na swojej platformie społecznościowej Truth Social. I był to niezły zwrot akcji, bo ostatnie dni mówiło się o tym, że Amerykanie wstrzymują rotację 4 tysięcy żołnierzy do Polski.
I to był dla Polski cios, bo pojawiły się obawy, czy to nie początek większego wycofywania się sił amerykańskich z Europy i Polski. Niepokój zapanował przy Nowogrodzkiej i w Pałacu Prezydenckim, bo to przecież PiS i Karol Nawrocki oparli całą swoją politykę na bezgranicznym uwielbieniu dla Donalda Trumpa i bezkrytycznym przyjmowaniu jego działań. Gdyby USA faktycznie wycofało żołnierzy, ciężko byłoby to wyjaśnić elektoratowi. Choć pierwsze próby już były, oczywiście przedstawiano sytuację tak, że to wina Donalda Tuska, który krytykował Trumpa.
Jeszcze 3 maja Pałac Prezydencki z dumą chwalił się, że Nawrocki rozmawiał telefonicznie z Trumpem. W chwili próby środowisko prezydenta nie było już tak wyrywne. „Newsweek” dowiedział się, że prezydenckiemu otoczeniu nie udało się załatwić długiej rozmowy z Trumpem, który skupiony był na wizycie w Chinach. Ale Nawrocki miał zamiast tego… wysyłać do prezydenta USA SMS-y.
Nawrocki wysyła SMS-y
Jak dowiedział się „Newsweek”, polski prezydent powoływał się w swoich wiadomościach na rozmowę z Trumpem z września 2025, gdzie mieli rozmawiać o możliwości stałej obecności w Polsce większej liczby amerykańskich żołnierzy. Nawiązywał też do wspomnianej rozmowy z 3 maja oraz spotkania podczas Forum Ekonomicznego w Davos.
– Karol Nawrocki napisał do Donalda Trumpa. Ale późno. Wtedy, gdy był już syf – mówi „Newsweekowi” informator z Pałacu. Koniec końców Trump ogłosił decyzję o umieszczeniu w Polsce 5 tysięcy żołnierzy (nie wiadomo, w jakiej formule. Czy to 5 tysięcy dodatkowych ludzi, czy wspomniana rotacja powiększona o tysiąc). Nawrocki mógł zaś w środku nocy opublikować triumfalny wpis o tym, że „stoi na a straży sojuszu polsko-amerykańskiego”.
Źródło: Newsweek