Tragiczny wypadek na Mazowszu, są pierwsze nagrania z miejsca dramatu. „Zaraz się wykoleimy”

Na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych na Mazowszu doszło do zderzenia pociągu z ciężarówką. Na miejscu pracują służby, pojawiają się też pierwsze relacje świadków tragicznego zdarzenia.

Wypadek na Mazowszu. Pociąg zderzył się z ciężarówką

Do poważnego wypadku kolejowego doszło dziś w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim na Mazowszu. Na przejeździe kolejowym pociąg PKP Intercity „Koziołek”, jadący z Lublina do Szczecina, zderzył się z samochodem ciężarowym. Siła uderzenia była tak duża, że wykoleiła się lokomotywa oraz część składu. Według wstępnych informacji ciężarówka znalazła się na przejeździe w momencie, gdy nadjeżdżał pociąg. Dokładne okoliczności wypadku będą ustalane przez odpowiednie służby.

Akcja ratunkowa jest prowadzona na dużą skalę. Na miejscu pracują strażacy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz Straż Ochrony Kolei. Do działań skierowano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Ratownicy prowadzą segregację medyczną poszkodowanych i udzielają pomocy osobom wymagającym pilnej interwencji.

Szczególnie dramatyczny był początkowy etap akcji. Strażacy musieli dotrzeć do maszynisty, który został uwięziony w kabinie lokomotywy. Jednocześnie prowadzono działania wobec innych poszkodowanych. Według najnowszych doniesień cztery osoby zostały zakwalifikowane jako ciężko ranne; dwie z nich przewieziono do szpitali, a dwie pozostają pod opieką ratowników. Wcześniejsze informacje mówiły również o prowadzeniu resuscytacji jednej osoby. Na tym etapie służby nadal aktualizują bilans poszkodowanych, dlatego liczba rannych może się zmienić. Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia wszystkich szczegółów dotyczących stanu osób uczestniczących w wypadku.

Pani Karolina jechała tym pociągiem

Jedną z podróżujących pociągiem była pani Karolina, z która o wypadku opowiedziała stacji TVN24. – Miałam to szczęście, że siedziałam idealnie w tym wagonie, który był na styku, że tak powiem – relacjonowała i dodała, że „nie ma pojęcia, co się stało”. – Na pewno wymagali ranni pomocy. Potrzebne były służby i to w ilości naprawdę wielkiej – przyznała kobieta. Pani Karolina opisała też moment samego zdarzenia. – To było takie jakby silne hamowanie, takie bardzo silne, i nagle takie bujanie. I do człowieka dociera, że raczej się zaraz wykoleimy – powiedziała w TVN24.

Wypadek spowodował poważne utrudnienia w ruchu kolejowym. Ruch na odcinku Wolanów–Przysucha został wstrzymany. Służby apelują, aby nie zbliżać się do miejsca zdarzenia i stosować do poleceń ratowników oraz funkcjonariuszy. Akcja ratunkowa i zabezpieczanie miejsca wypadku trwają.

Źródło: TVN24

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *