Tragiczny wypadek na A1. Prokuratura zdecydowała ws. Sebastiana M. „Wnoszę o wymierzenie…”
Prokuratura podjęła decyzję ws. Sebastiana M., który jest oskarżony o spowodowanie tragicznego w skutkach wypadku na autostradzie A1. BMW mężczyzny jechało ponad 300 km/h.
Wypadek, który wstrząsnął Polską
Ponad trzy lata po tragicznym wypadku na autostradzie A1 sprawa Sebastiana M. jest na ostatniej prostej. Dziś, 7 października, przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim strony mają wygłosić mowy końcowe. Prokuratura zapowiedziała, że będzie domagać się najwyższego wymiaru kary.
Do tragedii doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1, w okolicach miejscowości Sierosław koło Piotrkowa Trybunalskiego. Według ustaleń śledczych BMW kierowane przez Sebastiana M. uderzyło w jadącą przed nim Kię. Samochód osobowy po zderzeniu uderzył w bariery i stanął w płomieniach.
W Kii podróżowała trzyosobowa rodzina – rodzice oraz ich pięcioletni syn. Wszyscy zginęli. Prokuratura oskarżyła M. o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. W toku postępowania analizowano m.in. prędkość BMW oraz sposób prowadzenia samochodu. Najnowsze opinie biegłych, przedstawione we wrześniu tego roku, ponownie analizowały prędkość pojazdu przed zderzeniem.
Uciekł do Dubaju
Po wypadku Sebastian M. opuścił Polskę. W mówiąc wprost – uciekł. Najpierw udał się do Niemiec, a następnie przez Turcję dotarł do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W związku z ucieczką został objęty poszukiwaniami, w tym czerwoną notą Interpolu. Mężczyzna został zatrzymany dopiero w Dubaju przez miejscową policję przy wsparciu polskiej Specjalnej Grupy Poszukiwawczej. Później rozpoczęła się długotrwała procedura ekstradycyjna. Ostatecznie władze ZEA zgodziły się na wydanie go Polsce. M. został sprowadzony do kraju 26 maja 2025 roku i trafił do aresztu. Był to pierwszy przypadek ekstradycji obywatela Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Decyzja prokuratury
Dziś prokuratura jasno określa swoje stanowisko. W związku z zakończeniem postępowania dowodowego prokurator Izabela Knapik zapowiedziała, że będzie wnioskować o najwyższy wymiar kary. Za zarzucane M. spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi obecnie od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Ostateczną decyzję podejmie jednak sąd.
— Wnoszę o wymierzenie 8 lat więzienia, orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na 15 lat . Wnoszę też o zadośćuczynienie dla rodziców zmarłych — powiedział prokurator Aleksander Duda. Zadośćuczynienie to milion złotych dla rodziców zmarłej Martyny, milion złotych dla rodziców Patryka i 200 tys. zł dla brata jednej z ofiar.
Sprawa pozostaje jedną z najgłośniejszych spraw dotyczących wypadków drogowych w Polsce. Od tragedii minęło już 1117 dni, a proces, rozpoczęty jesienią 2025 roku, właśnie zmierza do finału.
Źródło: Onet
2 Odpowiedzi na Tragiczny wypadek na A1. Prokuratura zdecydowała ws. Sebastiana M. „Wnoszę o wymierzenie…”
To jest niesprawiedliwość! ostatnio czytałem że kara za kradzież wynosi do 8 lat więzienia a tu człowiek który z premedytacją zabija trzy osoby, ucieka ,ukrywa się i jemu również grozi kara tylko do 8 lat więzienia, to niesprawiedliwe za takie wybryki na szosie kara powinna być o wiele wyższa!
To czysta niesprawiedliwość, niedawno czytałem że ktoś za jakąś kradzież może dostać do 8 lat więzienia a tu człowiek zachowuje się kompletnie bezkarnie na szosie, zabija z premedytacją trzy osoby, ucieka, ukrywa się i grozi mu tylko 8 lata więzienia. zmienić kary za takie zachowanie na jezdni, powininny być ostrzejsze!