To ONI ukrywają Romanowskiego?! Sensacyjna teoria dot. uciekiniera. „Cela klasztorna”

Wciąż nie wiadomo, gdzie przebywa Marcin Romanowski. Czy uciekinierowi pomaga… Opus Dei?! Adam Bodnar ma sensacyjną teorię.

Gdzie jest Romanowski?

Marcin Romanowski od grudnia 2024 roku ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Na byłym wiceministrze ciążą zarzuty związane z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Najpierw ukrywał się w Budapeszcie, ale po zmianie władz na Węgrzech musiał uciekać, bo nowy premier Peter Magyar dał jasno do zrozumienia, że dla politycznych uciekinierów nie ma w jego kraju miejsca.

Problem Romanowskiego polega na tym, że wisi nad nim Europejski Nakaz Aresztowania. Musiał więc szukać kryjówki najlepiej poza granicami Unii Europejskiej. Wciąż oficjalnie nie wiadomo gdzie przebywa, ostatnie doniesienia mówiły o Serbii. Te doniesienia jednak się nie potwierdziły. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek rozmawiał z Zagorką Dolovac, czyli swoją serbską odpowiedniczką. Kilka dni później serbska prokuratura przekazała stronie polskiej, że nie wie nic o pobycie Romanowskiego w ich kraju.

Sensacyjna teoria dot. Opus Dei

Gdzie jest więc uciekinier? Czy korzysta ze specjalnej pomocy? Sensacyjną teorią podzielił się na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” Adam Bodnar. Senator przypomniał, że polityk PiS związany jest z kościelną organizacją Opus Dei.

Skoro ktoś przed wstąpieniem do polityki był w Opus Dei, a pan Marcin Romanowski był, to raczej trudno mi sobie wyobrazić, żeby po tych wszystkich przygodach jego organizacja go opuściła. Zakładam, że może być w klasztorze – wskazał Bodnar. – Jak się jest supernumerariuszem w Opus Dei, to się mieszka de facto w czymś w rodzaju takiej celi klasztornej. To nie jest oczywiście klasztor, ale cela odosobnienia, dość samotnicza – wskazał Bodnar. Podkreślił przy tym, że to tylko jego przypuszczenia.

Sensacyjną teorię Adama Bodnara skomentował już obrońca Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski.

Pan senator Adam Bodnar chyba za dużo naczytał się powieści Dana Browna na temat Opus Dei, bo widać, że powiela jakieś absurdalne stereotypy dotyczące tej organizacji i mojego klienta – wskazał mecenas w rozmowie z „Faktem”. – Idąc tym tropem rozumowania, może sam poseł Roman Giertych ukrywa Marcina Romanowskiego, bo zdaje się, że jest wpływowym członkiem tej organizacji albo ma przynajmniej wiedzę, gdzie mój mandant jest – ironizował.

Opus Dei to instytucja w Kościele katolickim stworzona w 1928 roku z inicjatywy św. Josemarii Escrivy de Balaguera. Jej celem jest realizacja „ewangelizacyjnej misji” oraz „rozpowszechnianie świadomości powszechnego powołania do świętości i uświęcającej wartości codziennej pracy, tj. dobrego wypełniania obowiązków zawodowych i rodzinnych”. „Sławę” organizacji przyniosła książka Dana Browna „Kod Leonarda Da Vicni”, gdzie członkowie stowarzyszenia byli antagonistami.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *