TO nie miało się nagrać! Czarzasty nagle podszedł w Sejmie do posła i… „Masz jakiś problem ze mną?”
screen / Sejm
– Słuchaj, a ty masz jakiś problem ze mną? – zapytał Włodzimierz Czarzasty jednego z posłów. Mikrofony wszystko zarejestrowały.
Czarzasty: „Masz jakiś problem?”
Po zakończeniu piątkowych głosowań w Sejmie doszło do nietypowej sytuacji. Mikrofony uchwyciły rozmowę marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i posła Kamila Wnuka z Polski 2050. Ale raczej nie była to rozmowa do upublicznienia.
– Słuchaj, a ty coś masz jakieś problemy ze mną? – rzucił Czarzasty do zaskoczonego posła Polski 2050.
– Jakie problemy? – odparł zdziwiony Wnuk. Marszałek wyjaśnił, że ktoś poinformował go, że polityk Polski 2050 wypowiadał nieprzychylne komentarze na jego temat w telewizji.
– W sprawie tego co robię i w ogóle, że ja jestem, że tak powiem, marny – tłumaczył Czarzasty.
– Ostatnio, jak byłem w TV Republika, to raczej ciebie broniłem i Donalda Tuska – odparł Wnuk.
– Czyli ktoś źle doniósł. Trzymaj się w takim razie, wszystko jest ok – zawyrokował Czarzasty. Wnuk zaproponował jeszcze, by marszałek sprawdził sobie wspomniane programy.
– Nie, nie będę sprawdzał. Może ktoś namotał – powiedział Czarzasty, a potem zaczął dopytywać o aktywność medialną posła Wnuka. – Po co ty tam chodzisz, tak nawiasem?
– W TVN-nie nie jestem. Nikt mnie nie zaprasza – odparł parlamentarzysta. Czarzasty zasugerował więc mu, by załatwił sobie zaproszenie przez Sejm. – To nie jest problem – wskazał, po czym, widząc reakcję rozmówcy, zrozumiał, że jest inaczej. – Dobra, trzymaj się, cześć – zakończył rozmowę marszałek Sejmu.
Gdzie siedzi Kowalski?
Podczas sejmowego posiedzenia Czarzasty zażartował sobie z Przemysława Czarnka i Janusza Kowalskiego. Tego pierwszego nazwał „panem potencjalnym premierem”. Z kolei Kowalskiemu zasugerował, że załatwi mu nowe miejsce w Sejmie.
Były już poseł PiS wkroczył na mównicę sejmową z mocnym apelem do byłych partyjnych kolegów.
– Apeluję do całej prawicy: zajmijcie się Polską, zajmijcie się Tuskiem, a nie waszymi wewnętrznymi rzeczami. Dość wypłakiwania się do TVN-u, pierzcie brudy we własnych szeregach. Nie róbcie tego, co jest dzisiaj dobre dla Tuska. Zajmijcie się Tuskiem. Pełna mobilizacja! – wołał. Gdy skończył, zasiadł na swoim miejscu, wciąż wśród posłów PiS.
– Panie pośle, bo widzę, jak pan jest witany, ja mogę panu zmienić miejsce do siedzenia, jak pan chce – zaproponował żartobliwie, na co posłowie zareagowali śmiechem. Uśmiechnął się zresztą sam Kowalski.