To nie koniec! Morawiecki ma plan, TO będzie potężny cios w prezesa. „Rozmawiamy głównie z…”
Screenshot: tvn24
Mateusz Morawiecki założył nowy klub parlamentarny Rozwój Plus i rusza na łowy. Jeżeli jego plan się uda, Jarosław Kaczyński będzie niepocieszony.
Trzecia siła w Sejmie
Mateusz Morawiecki i jego stronnicy już formalnie zarejestrowali klub parlamentarny Rozwój Plus. Na jego czele stanął były premier. Do klubu należy 40 posłów i jeden senator, co sprawia, że Rozwój Plus jest trzecią siłą w Sejmie.
Członkowie nowego klubu automatycznie przestali należeć do klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.
– Zasada jest taka, że każdy poseł i senator może być członkiem tylko jednego klubu parlamentarnego. Konsultowaliśmy to ministrami z Kancelarii Sejmu. Złożenie oświadczenia o przystąpieniu do nowego klubu parlamentarnego automatycznie powoduje przejście do niego. Nie trzeba składać odrębnego oświadczenia o opuszczeniu wcześniejszych klubów czy kół, bo mamy też w nowym klubie członków dotychczasowego koła – wyjaśnił Paweł Jabłoński, jeden z rozłamowców. Co ciekawe, PiS wciąż formalnie nie wyrzuciło Morawieckiego i spółki z szeregów partii. Ci również nie złożyli oficjalnej rezygnacji z członkostwa – przekonują, że są „wypchnięci”.
Rozwój Plus rusza na łowy
Rozwój Plus jest trzecim co do wielkości klubem parlamentarnym, za Koalicją Obywatelską i Prawem i Sprawiedliwością. Ale wkrótce Morawiecki może mieć więcej ludzi. Jak donosi Interia, „rozłamowcy” już namawiają kolegów, którzy pozostali w PiS, by do nich dołączyli.
– Są rozmowy. Rozmawiamy głównie z członkami PiS-u – mówi Interii jeden ze współpracowników Mateusza Morawieckiego. – Rozmowy toczą się w tym momencie z piątką osób – dowiedział się portal. Informatorzy nie chcą podać konkretnych nazwisk., aby „nie spalić tematu”.
Na ten moment Rozwój Plus skupia się na negocjacjach z dawnymi kolegami i koleżankami z Nowogrodzkiej.
– Na razie naprawdę nie chcemy sięgać poza ludzi, którzy wcześniej byli w PiS-ie. Nie chcemy stwarzać wrażenia, że tylko się odłączyliśmy i od razu organizujemy jakąś łapankę, byle tylko mieć jednego czy dwóch posłów więcej w klubie – mówi rozmówca Interii.
Prezes też chce transferów
Co ciekawe, Rozwój Plus przekonuje, że nie klubowi zależy na hurtowych transferach, a jakościowych. Morawiecki i spółka potrzebuje ludzi, którzy chcą „aktywnie działać”.
– Nie będzie bicia piany i na pewno nie jest tak, że każdemu, kto powie, że chętnie by do nas przyszedł, od razu podsuniemy deklarację członkowską do podpisania – zapewnia informator Interii.
Ale PiS też nie zamierza czekać z założonymi rękami. Kaczyński formalnie nie wyrzucił rozłamowców z partii, ale wymyślono procedurę przed rzecznikiem dyscypliny Karolem Karskim. Miał być to manewr, który miał dać rozłamowcom czas do refleksji i powrotu do PiS. Po rejestracji Rozwój Plus wygląda jednak na to, że ten plan się nie powiedzie. Mimo wszystko na pewno rozłamowcy będą kuszeni powrotem na Nowogrodzką.
Na ten moment bilans transferowy wypada na remis. PiS odzyskał posła Grzegorza Lorka, ale do Morawieckiego odszedł Piotr Uściński.
Źródło: Interia