Tłumy żegnają Łukasza Litewkę, łzy same płyną do oczu. „Dzięki niemu świat stawał się domem, a nie polem bitwy”
Screenshot: TVP
W Sosnowcu trwają uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki. Tragicznie zmarłego posła żegnają rodzina, przyjaciele, bliscy, współpracownicy, politycy i tłumy mieszkańców miasta. – Nie obrósł w pióra, nie stracił z oczu pojedynczego człowieka w tłumie – mówił podczas mszy biskup Artur Ważny.
Tragiczny wypadek wstrząsnął Polską
W czwartek 23 kwietnia zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka. 36-latek jechał rowerem, gdy uderzył w niego samochód osobowy kierowany przez 57-letniego mężczyznę. W sobotę 25 kwietnia Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej uwzględnił wniosek o tymczasowy areszt na trzy miesiące. Decyzja ma charakter warunkowy – podejrzany ma 14 dni na wpłatę poręczenia majątkowego w wysokości 40 tysięcy złotych. Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję.
– Podejrzany złożył wyjaśnienia. Mówił o utracie przytomności, rozkojarzeniu, utracie pamięci. W naszej ocenie taka argumentacja to linia obrony. Pewne wyjaśnienia, które złożył, budzą naszą wątpliwość. Dlatego, a także ze względu na zagrożenie wysoką karą – 8 lat więzienia, możliwość mataczenia oraz obawę ucieczki, został złożony wniosek do sądu o tymczasowy areszt – poinformowała prokuratura. Sekcja zwłok wskazała, że Łukasz Litewka zmarł z powodu wykrwawienia.
Sosnowiec żegna dobrego człowieka
We wtorek Sejm oddał cześć Łukaszowi Litewce minutą ciszy, a dziś o godz. 13.30 (już ok 12.00 przed kościołem gromadziły się tłumy) w Sosnowcu rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego posła. Msza żałobna odbyła się w parafii św. Joachima, a następnie kondukt przeszedł na cmentarz przy ul. Zuzanny. Zgodnie z wolą rodziny ceremonia ma kameralny charakter — bez udziału mediów i oficjalnych przemówień. „Prosimy, aby zamiast kwiatów, wiązanek wykonać dowolny gest dobroci. On na pewno wolałby, abyście kontynuowali jego misję i po prostu nieśli dobro” – przekazali wcześniej bliscy tragicznie zmarłego posła.
I rzeczywiście: przed kościołem stały samochody dostawcze, do których żegnający Łukasza Litewkę zamiast kwiatów przynosili karmę dla zwierząt. Mszy świętej będzie przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny – Łukasz pokazał nam, że autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł ani określonych barw, by czynić świat jaśniejszym – mówił duchowny.
– Nie obrósł w pióra, nie stracił z oczu pojedynczego człowieka w tłumie (…) Pan Łukasz uczył nas liturgii codziennej życzliwości, teologii małych kroków. Dzięki niemu świat stawał się domem, a nie polem bitwy. (…) Jakże ty musiałeś być utrudzony ciągłym biegiem i brania na barki cudzego nieszczęścia – dodawał biskup. Słowom duchownego przysłuchiwali się m.in. prezydent Karol Nawrocki z małżonką, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, posłowie i senatorowie.
– Drodzy rodzice, bliscy zmarłego. To w cieniu waszej miłości i miłości dziadków Łukasz uczył się miłości, która uratowała tyle istnień – zwrócił się biskup do najbliższych Łukasza Litewki. Po mszy kondukt przeszedł na cmentarz przy ul. Zuzanny, gdzie rodzina i najbliżsi pożegnali Łukasza Litewkę.
Prezydent pośmiertnie odznaczył Łukasza Litewkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Co złego dzieje się tam na górze, że potrzebują już tak młodych i dobrych ludzi jak Łukasz Litewka… Spoczywaj w pokoju Dobry Człowieku.
Źródło: Fakt.pl