Tego nie pokazała żadna telewizja. TAK Joanna Szczepkowska porwała tłum podczas Marszu Miliona Serc

Marsz Miliona Serc zakończył się akcentem, którego nie pokazała żadna telewizja. W roli głównej wystąpiła Joanna Szczepkowska. Tłum oszalał.

Marsz Miliona Serc wystartował z ronda Dmowskiego, gdzie wystąpił Donald Tusk, Rafał Trzaskowski, Robert Biedroń, Włodzimierz Czarzasty i najmłodsza kandydatka w tych wyborach, Wiktoria Bartosiewicz. Po dwóch godzinach czoło marszu zameldowało się na rondzie Jarosława, a na scenie pojawił się Jurek Owsiak i lider Koalicji Obywatelskiej.

A na końcu Joanna Szczepkowska.

Donald Tusk zaapelował, żeby Polacy przestali się wstydzić patosu i wielkich słów. – Ja kocham Polskę, życie bym za nią oddał, za przyszłość moich dzieci i wnuków. Nie wstydzę się tego. Nie wybaczylibyśmy sobie, gdybyśmy pozwolili im zepsuć nasz największy dar, to miejsce na ziemi – mówił.

Na finałowej scenie artyści dwa razy zaśpiewali utwór Chłopców z Placu Broni „Wolność, kocham i rozumiem”. Wśród wykonawców była m.in. Majka Jeżowska, Kuba Sienkiewicz, Andrzej Piaseczny, Joanna Kurowska, Katarzyna Grochola i Joanna Szczepkowska. I to właśnie te dwie kobiety wpadły na pomysł, który był zwieńczeniem Marszu Miliona Serc.

15 października w Polsce skończy się PiS

Joanna Szczepkowska to autorka słów, które każdej demokratce i demokracie do dzisiaj latają po głowie i brzęczą w uszach. – Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm – powiedziała w 1989 r. na antenie Dziennika Telewizyjnego. Podobne zdanie padło w niedzielę na scenie, ale żadna telewizja go nie uchwyciła, a szkoda, bo byłoby hitem.

Joanna Szczepkowska opisuje na Facebooku, jak wyglądały kulisy poprzedzające wypowiedzenie zdania: Proszę państwa, piętnastego października dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku skończy się w Polsce PiS.

(…)Kiedy odśpiewaliśmy wszystko pierwszy raz i czekaliśmy na wejście przewodniczącego, nagle podeszła do mnie piosenkarka Urszula i przeciągnęła na środek mówiąc, że nie powinnam być z brzegu tylko w centrum. I wtedy nagle stojąca za mną Katarzyna Grochola szepce, że dobrze by było, żebym powtórzyła zdanie o końcu komunizmu ze zmienioną treścią i datą oczywiście – pisze aktorka. – To nie jest ustalone i nie mogę się nagle wcinać w coś co ma już zaplanowany rytm a co oglądają miliony – odpowiada Katarzynie Grocholi.

Jak pisze Joanna Szczepkowska, nagle zobaczyła, że Katarzyna Grochola rozmawia z Borysem Budką i po chwili wróciła z dobrymi wiadomościami. Sprawa jest załatwiona i po wystąpieniu Donalda Tuska oraz wspólnym zaśpiewaniu piosenki, może podejść do mikrofonu.

Wzięłam mikrofon i powiedziałam to, co przyszło mi do głowy na widok tych tłumów i tego nieba. To było mniej więcej tak: Kiedy w osiemdziesiątym dziewiątym roku mówiłam, że skończył się komunizm, działo się to w zamkniętym studio telewizyjnym. Teraz mówię to w otwartej przestrzeni , przed otwartą Polską. Proszę państwa, piętnastego października dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku skończy się w Polsce PiS – czytamy na profilu aktorki.

Źródło: Facebook.pl

Bartosz Wiciński

Polityką zainteresowałem się w momencie wybuchu afery Rywina. 12 lat temu założyłem bloga politycznego na prawicowej platformie Salon24.pl. Popełniłem tam ponad 400 wpisów i toczyłem pierwsze potyczki słowne z całą rzeszą wyborców PiS. Jak to w życiu blogera bywa, raz wychodziły lepsze teksty, a raz gorsze. Salon24.pl to była dobra szkoła. W CrowdMedia.pl zaczynałem od pisania własnych artykułów o polityce. Teraz zajmuje się głównie opisywaniem newsów, czego musiałem się sam nauczyć. Z wykształcenia jestem księgowym, ale nigdy do żadnej kratki nie wpisałem ani jednej cyferki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *