Szok w Pałacu, były współpracownik wali w Nawrockiego jak w bęben! „Kto i w jaki sposób cię namówił?”

Ogromne poruszenie w PiS po decyzji Karola Nawrockiego. W prezydenta uderza nawet człowiek, który jeszcze niedawno uchodził za jego zaufanego współpracownika. – Karolu, popełniłeś straszny błąd – alarmuje były szef BBN.

Nawrocki zdecydował, PiS w szoku

Postawienie przez Jarosława Kaczyńskiego na Karola Nawrockiego w wyścigu o Pałac Prezydencki było zagrywką va banque. Od początku mówiło się, że Nawrocki nie będzie nowym Andrzejem Dudą i szybko przestanie słuchać prezesa. Szybko poszło, bo już kilka miesięcy od wyborów prezydenckich Nawrocki tak zszokował środowisko PiS, że szczęki na Nowogrodzkiej opadły do samej podłogi.
W poniedziałek 25 maja prezydent wybrał na I prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego. Tak, mowa o tym samym Kapińskim, o którym prezes PiS niedawno pisał na X.

– 26 lat, jakie dzielą nas od pseudoprocesu lustracyjnego Lecha Wałęsy, i 18 lat od wydania książki IPN, która opisała nie tylko sprawę agenturalnej przeszłości L. Wałęsy, ale również sądową lustrację z 2000 roku, nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I prezesem Sądu Najwyższego – pisał Jarosław Kaczyński o kandydaturze Kapińskiego. I co? I jajco, bo Nawrocki zrobił wbrew jego woli.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślił w komunikacie, że „prezydent podjął decyzję sam”. — Uwzględniając cały dorobek zawodowy, postawę, Karol Nawrocki zdecydował, że pan Zbigniew Kapiński od 27 maja będzie I prezesem Sądu Najwyższego — podkreślił.

Cenckiewicz pisze do Nawrockiego

Decyzja Nawrockiego wywołała szok i poruszenie w PiS. Do siebie nie może dojść też Sławomir Cenckiewicz, jeszcze niedawno szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, którego na to stanowisko powołał sam Nawrocki. – Karolu, popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu – napisał w oświadczeniu Cenckiewicz.

Uzasadnienie, które dałeś tej złej decyzji ws. powołania sędziego Kapińskiego na Pierwszego Prezesa SN, a w które ubrałeś w dodatku byłego pracownika IPN Rafała Leśkiewicza, który zna sprawę Wałęsy jak rzadko kto, jest piramidalnym kłamstwem – dodał były szef BBN. – Tłumaczyć dziś, że wówczas nic się nie stało, a Polska w 2026 r. musi mieć za 'pierwszego sędziego’ Rzeczpospolitej kogoś, kto dopuścił się takiego kłamstwa jak Kapiński – jest zwyczajnie niegodne i dla Polski bardzo złe. A dla mnie przykre, choć to akurat nie aż tak istotne – podsumował Cenckiewicz.

We wtorek upływa kadencja obecnej I prezes Małgorzaty Manowskiej.

Źródło: Wp.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *