Starł się z Jakim, teraz opowiada, jak go potraktowali. „Zarzuciła mi, że nie jestem Polakiem”

Patryk Jaki znowu spotkał się ze studentami. – Najbardziej zabolało mnie to, jak próbował szczuć tych ludzi przeciwko mnie i przeciwko osobom stojącym w tłumie – opowiadał student i lewicowy działacz Kacper Nowicki, który przyszedł na spotkanie z politykiem PiS.

PiS sobie przypomniał o studentach

Patryk Jaki – czasami wspierany przez Tobiasza Bocheńskiego – został twarzą projektu PiS „Zmień nasze zdanie”. O co chodzi? Europoseł PiS organizuje spotkania ze studentami w całej Polsce, gdzie próbuje przekonywać do swoich racji i wyjaśniać „lewaków”. Szczerze? Miny Jakiego, reakcje na pytanie i w ogóle jego sposób bycia sprawia, że osiąga efekt odwrotny od zamierzonego.

Na spotkaniach Patryk Jaki nie ma łatwo. Szybko okazało się, że nie przychodzi na nie ciemna masa, a dobrze przygotowani młodzi ludzie, którzy potrafią punktować polityka PiS bez litości. W ostatnich dniach Jaki pojawił się w Zielonej Górze, Kielcach, a w środę 22 kwietnia był nawet w dwóch miejscach: Akademii WSB w Dąbrowie Górniczek i w Gliwicach na Politechnice Śląskiej. To właśnie tam doszło do pyskówki, która przerodziła się w awanturę i przepychanki.

Z minuty na minutę atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca, a zwolennicy i przeciwnicy PiS zaczęli się przekrzykiwać. W pewnym momencie nawet sam Jaki zrzucił marynarkę i uspokajał towarzystwo. – Ja zaraz stracę głos! Uspokójcie się państwo. Każdy ma prawo zadać pytanie. Pozwólcie państwo! — mówił do uczestników spotkania. — Mi jest ciężko państwa przekrzyczeć nawet z mikrofonem — dodawał.

Szczucie zamiast rozmowy

Na spotkaniu obecny był również działacz Lewicy Kacper Nowicki, z którym Jaki już wcześniej starł się w Poznaniu. I to był moment kulminacyjny. – Pan nie tylko nie jest w stanie zmienić naszego zdania, ale również uspokoić swoich wyborców – mówił Nowicki. Wszystko przez zwolenników Jakiego, których podburzał sam polityk. Nowicki o wszystkim opowiedział dziennikarzom „Faktu”.

– Najbardziej zabolało mnie to, jak próbował szczuć tych ludzi przeciwko mnie i przeciwko osobom stojącym w tłumie. Było widać, że wiele z tych osób po prostu reaguje na to, co mówi Patryk Jaki. Krzyczą, awanturują się, a kiedy przychodzi co do czego, okazuje się, że to normalni ludzie. (…) Jedna pani z tłumu zarzuciła mi, że nie jestem Polakiem. Mój dziadek i prapradziadek walczyli w powstaniu wielkopolskim. Urodziłem się w Poznaniu i przez całe życie mieszkałem w Polsce. Doprowadziliśmy niestety do momentu, w którym jeden Polak mówi drugiemu, że odbiera mu prawo do polskości – powiedział student.

Czy nas to dziwi? Ani trochę. Wieloletni przekaz TVPiS/Telewizji Republika i Jarosława Kaczyńskiego robią swoje: Polak to głosujący na PiS katolik, a cała reszta to zdrajcy, Niemcy i odmieńcy. 

Źródło: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *