Skarbnik Kaczyńskiego skacze z radości po decyzji PKW. Na TO liczy Nowogrodzka. „Nasze szanse są…”
Screenshot: YouTube/ Prawo i Sprawiedliwość
Henryk Kowalczyk nie posiada się z radości. Skarbnik PiS liczy, że poniedziałkowa decyzja PKW otwiera przed partią ogromną szansę. – Czekamy na wypłatę – zaciera ręce.
Zwrot akcji, radość w PiS
Cała Nowogrodzka w napięciu czekała na informacje z poniedziałkowego posiedzenia Państwowej Komisji Wyborczej. Gra toczyła się w końcu o grube miliony. Przypomnijmy: w sierpniu PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu PiS z wyborów parlamentarnych 2023 r. Partia straciła miliony i musiała zwrócić do budżetu zakwestionowane 3,6 mln złotych.
Jakby tego było mało, obcięto 10,8 mln złotych dotacji podmiotowej. Jarosław Kaczyński nawoływał do wpłat, by ratować finanse partii, równolegle PiS złożył skargę, którą rozpatrywała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Efekt? Izba uznała skargę PiS za zasadną.
Problem w tym, że to ciało stworzone podczas rządów Zjednoczonej Prawicy, które nie jest uznawane przez przedstawicieli obozu obecnej władzy za sąd. Powstał pat, a PKW odwlekała decyzję. Jeszcze 16 grudnia przegłosowano odroczenie obrad ws. sprawozdania PiS do czasu „systemowego uregulowania przez konstytucyjne władze RP” statusu prawnego Izby Kontroli SN”. 30 grudnia nastąpił zwrot akcji.
PKW wykonała postanowienie SN i przyjęła sprawozdanie finansowe komitetu PiS. Na Nowogrodzkiej wystrzeliły szampany, partyjni księgowi zapewne liczą, jak wzrośnie budżet po odzyskaniu pieniędzy i dodaniu do nich wpłat ze zbiórek. Niech świadczy o tym euforia i wyczuwalna ulga u skarbnika PiS, Henryka Kowalczyka.
Teraz już z górki?
– Cieszę się, że nastąpiła refleksja, co prawda, tylko u dwóch członków, ale dobre i to. Dało nam to możliwość rzeczywiście uszanowania postanowienia Sądu Najwyższego przez PKW. Teraz zostały właściwie tylko formalności. Czekamy na wypłatę 10,8 miliona, bo to jest ta kwota, którą zatrzymał minister – powiedział polityk w rozmowie z „Faktem”.
– Co prawda nie zamyka to jeszcze sprawy, dlatego że musimy pamiętać, że nadal jeszcze jest decyzja PKW o nieuznaniu sprawozdania finansowego partii za 2023, co skutkuje zatrzymaniem subwencji na trzy lata. Więc to nie jest jeszcze koniec. To nie zamyka sprawy – dodał Henryk Kowalczyk.
– Mamy również w tej sprawie złożone odwołanie do Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy jeszcze nie ustalił rozprawy ani terminu. Natomiast w tym momencie szanse nasze są dużo większe, dlatego że odrzucając sprawozdanie partii, Państwowa Komisja Wyborcza kierowała się tylko i wyłącznie komitetem wyborczym – podsumował skarbnik Nowogrodzkiej.
Źródło: Fakt.pl