Sceny w Sejmie! Kaczyński usłyszał, co powiedział o nim poseł KO i… Kamery uchwyciły reakcję [WIDEO]
screen / Sejm
Jarosław Kaczyński usłyszał w Sejmie kilka dosadnych słów. Kamery uchwyciły reakcję prezesa PiS.
Kaczyński w Sejmie. Kamery uchwyciły reakcje
Środowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od mocnych wystąpień. Jarosław Kaczyński usłyszał kilka dosadnych słów od Zbigniewa Konwińskiego z KO.
– Nie ma kandydata na premiera PiS pana Czarnka tutaj, w pierwszym rzędzie. Ale wie pan, nie ma też dawnego PiS – zwrócił się do Kaczyńskiego polityk KO. – Kiedyś pan wspólnie ze swoim bratem zakładał partię, która chciała dbać o bezpieczeństwo Polaków, która chciała silnej Polski w Unii Europejskiej. Dziś pan mówi jakieś brednie o zastąpieniu Policji gwardią narodową. Straż Graniczną chce pan zastąpić bojówkarzami Bąkiewicza. Co się stało z dawną pańską partią, którą pan zakładał wspólnie ze swoim bratem Lechem Kaczyńskim? Wie pan, kogo widzę, jak na pana patrzę? Wie pan, kogo widać? Grzegorza Brauna widać. Taką pan rekonstrukcję przeszedł – powiedział Konwiński.
Kamery uchwyciły reakcję prezesa. Kaczyński odkrzykiwał coś posłowi KO, a gdy ten porównał go Brauna, lider PiS zaśmiał się.
– Nie idźcie tą drogą, nie macie już nic wspólnego z partią, którą pan zakładał ze śp. Lechem Kaczyńskim. Jesteście skrajnie nacjonalistyczną formacją, dla której nie ma miejsca w polskiej polityce i która schodzi z polskiej sceny politycznej – skwitował Konwiński. Tego Kaczyński słuchał już z poważnym wyrazem twarzy.
Kowalski vs. Czarzasty
Przed Konwińskim przemawiał Janusz Kowalski. Były poseł PiS ostro zaatakował Włodzimierza Czarzastego. Nie spodobała mu się wcześniejsza konferencja marszałka, podczas której ten piętnował antyukraińskie incydenty.
– Ta nienawiść ma twarz Brauna, Nawrockiego, Mateckiego, Czarnka, Berkowicza, Kowalskiego, Mentzena i Bosaka – mówił stanowczo Włodzimierz Czarzasty. – Trzeba być człowiekiem, a nie polityczną hieną. Najpierw jest złe słowo, potem pobicia, potem nóż i śmierć – dodał ostro marszałek.
Janusz Kowalski najwyraźniej poczuł się wywołany do tablicy. Już podczas posiedzenia Sejmu wkroczył na mównicę i ostro odpowiedział Czarzastemu.
– Tak się patrzę na pana, panie marszałku Czarzasty, jeśli hipokryzja ma jakąś twarz, to jest to twarz Włodzimierza Czarzastego – zaczął Kowalski. – Gdzie pan był, panie marszałku Czarzasty, kiedy Polka była gwałcona przez Ukraińca w Płocku? Gdzie pan był, panie marszałku Czarzasty, jak w Bielsku-Białej Ukraińcy prawie zabili Polaka. I gdzie pan był, panie marszałku Czarzasty, gdy 37-letni Ukrainiec kopnął 11-latkę? Nigdzie pan nie był! – grzmiał.
– Hipokryta, hipokryta i jeszcze raz hipokryta. Niech się pan naprawdę opamięta. Bo dziś to pan nakręca spiralę nienawiści! – dodał były poseł PiS i opuścił mównicę. Wtedy zareagował marszałek.
– Panie pośle, zapomniał pan jeszcze dodać: „precz z komuną” – zakpił Czarzasty. – Zawsze to fajne jest. Proszę bardzo, niech pan doda – ironizował, gdy Kowalski szybko wracał na mównicę.
– Precz z komuną! – rzucił poseł. Chciał jeszcze dodać formułkę, że kilkanaście miesięcy „pomęczy” się z obecnym marszałkiem, a potem zostanie on rozliczony przez – w domyśle – władzę PiS. Czarzasty jednak wyłączył mu mikrofon i zaprosił na mównicę Konwińskiego.