Putin odebrał telefon, a tam Trump! Padła prośba dot. Ukrainy, TAK zareagował zbrodniarz. „On to zrobił”
Screen: The White House Youtube
Donald Trump poprosił Władimira Putina, by ten przez zimę nie bombardował Kijowa i innych ukraińskich miast. — Z powodu zimna, ekstremalnego zimna — takiego samego jakie mamy my – tłumaczył. Wiadomo, jak zareagował rosyjski przywódca.
Trump dzwoni i prosi Putina
Donald Trump wstawił się u Władimira Putina za Ukraińców. Poprosił, aby Rosja nie przez jakiś czas nie bombardowała ukraińskich miast. Powód: mróz.
— Z powodu zimna, ekstremalnego zimna — takiego samego jakie mamy my — osobiście poprosiłem prezydenta Putina, aby nie strzelał do Kijowa i miast i miasteczek przez tydzień — powiedział podczas posiedzenia gabinetu w Białym Domu.
Okazuje się, że krwiożerczy prezydent Rosji puścił mu porozumiewawczo oko, co zachwyciło Trumpa. — Zgodził się to zrobić. I muszę wam powiedzieć, że to było bardzo miłe. Wiele osób mówiło: „Nie marnuj telefonu. Nie dostaniesz tego”. A on to zrobił i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że to zrobił — dodał Trump.
Ponoć Ukraińcy „prawie w to nie uwierzyli, ale byli z tego powodu bardzo szczęśliwi, bo mają poważne problemy”.
Problemem nie jest jednak tylko to, że jest zimno: Rosja od kilku tygodni atakuje ukraińskie obiekty energetyczne. W efekcie miliony Ukraińców żyje w nieogrzewanych mieszkaniach. A mowa o regionie, gdzie temp. spadają do -28 stopni Celsjusza.
Putin łamie obietnicę
Wołodymyr Zełenski przekazał, że jest zadowolony z tego, co zrobił Trump. – Ważne oświadczenie prezydenta USA dotyczące możliwości zapewnienia bezpieczeństwa Kijowowi i innym ukraińskim miastom w tym ekstremalnym okresie zimowym. Dostarczanie energii to sprawa życia i śmierci. Cenimy wysiłki naszych partnerów, którzy pomagają nam chronić ludzkie życie. Dziękujemy, Prezydencie Trump! — przekazał.
Problem w tym, że Putin błyskawicznie pokazał swoją prawdziwą twarz. Ukraińskie Siły Powietrzne przekazały w piątek, że nocą zneutralizowały 80 rosyjskich celów powietrznych podczas zmasowanego ataku.
Wojna nadal trwa. Podobnie jak negocjacje, które niewiele dają. Rosja gra na wyniszczenie Ukrainy – gospodarcze i militarne, do tego chce sprawić, by społeczeństwo miało dość i konfliktu, i samego Zełenskiego.
Dla Kremla wystarczy, by na Ukrainie odbyły się nowe wybory. Moskwa ma doświadczenie w manipulowaniu kampaniami wyborczymi i może wtedy posadzić w Kijowie wygodnego dla siebie kandydata, który będzie prowadził prorosyjską politykę.
Źródło: Fakt.pl