Psycholożka wywołała skandal słowami o Świątek, teraz przerywa milczenie. „Jestem wystraszona”
screen: tvp sport, youtube: Miłość.official
Ewa Woydyłło przyznała, że nie spodziewała się, że jej słowa o Idzie Świątek i Arynie Sabalence wywołają burzę. Psycholożka przyznaje, że nie powinna użyć „niefortunnych” sformułowań i przeprasza tenisistki.
Wywiad, który skończył się skandalem
Psycholożka Ewa Woydyłło wystąpiła ostatnio w podcaście Lecha Sidora „Trzeci serwis”. Terapeutka, autorka książek i publikacji mocno rozpędziła się w wywiadzie: najpierw dostało się psycholożce Igi Świątek Darii Abramowicz, później samej Idze, która miała być „głupiutka”, a także Arynie Sabalence.
– Iga decyduje o tym, kogo zatrudnia. Kupuje sobie pomoc trenerów, ćwiczeniowców, masażystów, całej obsługi i zatrudnia też dla siebie psychologa. Trenerów już kilku zmieniła, a psychologów nie zmienia. To znaczy, że jest zadowolona, więc prawdopodobnie problem nie jest w psychologii. Prawdopodobnie psycholog jest tam dla kasy, bo nieźle musi zarabiać. I nic nie robi, siedzi i ogląda mecze. Ja też bym tak chciała. Psycholożka dobrze zarabia i co, sama się zwolni? Podniesie dwa paluszki i powie, że jedzie do domu, do męża? – mówiła Ewa Woydyłło.
Później było o samej Idze Świątek. – Iga nie chce na ten temat odpowiadać. Wyskoczyła jako gwiazda, wykreowała się na rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę, a najprawdopodobniej jest głupiutka, wystraszona i sama nie rozumie, co się dzieje. Tam nie siedzi tylko Abramowicz, ale też trzech, czterech panów, ojciec, siostra. To nie jest tak, że wyniki nie mają dla niej znaczenia. Mają. Gdy przegrywa, jest bardzo smutna, zmartwiona sobą, zła na korcie. A była promienną, zwycięską boginią tenisa – skomentowała Woydyłło.
Iga Świątek oberwała, Ewa Woydyłło przeprasza
W obronie Igi stanęli już tenisowi eksperci i kibice. I nie ma w tym nic dziwnego. Sama Ewa Woydyłło postanowiła zakończyć tę burzę i udzieliła wywiadu serwisowi WP SportoweFakty. I mówiła już w zupełnie innym, łagodnym tonie. – Przyznam, że dzisiaj jest mi wstyd za moją wypowiedź. Chciałabym to naprawić, ale nie wiem, co mogę zrobić. Chciałam wyrazić zupełnie coś innego. Przyznam, że dzisiaj czuję się dokładnie tak samo, jak wypowiedziałam się o Idze. Jestem głupiutka i wystraszona – powiedziała Ewa Woydyłło.
– Oczywiście przepraszam Igę Świątek i Arynę Sabalenkę oraz wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Jestem skruszona i naprawdę żałuję tych słów – wyznała terapeutka i dodała, że wiele poruszonych wątków ucięłaby na samym początku i „w ogóle nie zabierała głosu”. Błędy się zdarzają, nawet cenionym psychologom. Nadeszła refleksja, były przeprosiny, naszym zdaniem temat jest zamknięty.
Źródło: WP SportoweFakty