Przez lata był wierny Kaczyńskiemu, teraz odchodzi. I jeszcze TE słowa na koniec. „Nie ma już PiS-u”
Screenshot: TVN24
Jarosław Kaczyński właśnie dostał kolejny, bolesny cios. Ważny działacz i weteran PiS-u opuścił partię. A jak się pożegnał! Prezes nigdy nie zapomni mu tych słów.
Ważny działacz odchodzi z PiS
Prawo i Sprawiedliwość mierzy się z kolejnym odejściem. We wtorek 25 sierpnia z ugrupowania zrezygnował Krzysztof Żochowski – wieloletni radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego i dyrektor SP ZOZ w Garwolinie. Polityk swoją decyzję ogłosił w mediach społecznościowych. Jak podkreślił, poprzedziły ją długie przemyślenia. Tere fere!
Odejście Żochowskiego wpisuje się w znacznie szerszy kryzys wewnątrz PiS. Pod koniec lipca partia straciła kilkudziesięciu parlamentarzystów związanych z Mateuszem Morawieckim. Wśród nich znalazł się były premier, a decyzja była następstwem konfliktu o działalność w stowarzyszeniu Rozwój Plus. Był to jeden z najpoważniejszych rozłamów w historii ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.
Teraz problem dotyka także struktur samorządowych. Żochowski w swoim oświadczeniu nie ograniczył się do poinformowania o rezygnacji. Krytycznie ocenił zarówno sytuację w lokalnych strukturach partii, jak i kondycję PiS na szczeblu ogólnopolskim. Wskazywał m.in. na narastające konflikty, chaos i wypalenie programowe ugrupowania.
Najmocniej wybrzmiały jednak jego słowa dotyczące obecnego kształtu partii. — Partia PiS, która nie potrafi poradzić sobie z niedopuszczalnymi działaniami swoich funkcjonariuszy, traci legitymację do aspirowania do władzy w ojczyźnie — stwierdził w oświadczeniu i dodał, że „aktualnie, po dokonanym rozpadzie, nie ma już PiS-u, do którego wstępowałem”.
Kryzys w PiS się pogłębia
Polityk podziękował także osobom, z którymi przez lata współpracował. Podkreślił, że wspólna działalność przyniosła – w jego ocenie – wiele dobrych efektów dla Polski, Mazowsza i powiatu garwolińskiego. Jednocześnie zapowiedział, że zamierza kontynuować działalność samorządową już jako polityk niezależny. Pożyjemy, zobaczymy. Wiecie jak to jest – niezależna działalność kończy się tam, gdzie rozpoczyna się kolejna kampania wyborcza.
Natomiast dla Jarosława Kaczyńskiego to kolejny sygnał, że kryzys w PiS nie ogranicza się do sporu na szczytach partii. Odejście Żochowskiego pokazuje, że napięcia sięgają również poziomu lokalnego. W krótkim czasie ugrupowanie straciło grupę parlamentarzystów skupionych wokół Morawieckiego, a teraz opuszczają je także działacze samorządowi. Kolejne odejście nie oznacza jeszcze politycznego końca PiS, ale z pewnością zwiększa presję na Kaczyńskiego. Po lipcowym rozłamie i trwającym sporze o przyszłość prawicy każdy następny polityk odchodzący z partii staje się symbolem problemów, z którymi mierzy się obecnie największe ugrupowanie opozycyjne.
Źródło: Fakt.pl