Prof. Zoll wali w Nawrockiego jak w bęben, poszło o sędziów. „Powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu”
screen: TVN24, X/Kancelaria Prezydenta
209 absolwentów aplikacji sędziowskiej wciąż nie może rozpocząć pracy w sądach. Wszystko przez manewry Karola Nawrockiego, które bezlitośnie podsumował konstytucjonalista prof. Andrzej Zoll.
Skończyli się kształcić, ale nie mogą pracować
Od dłuższego czasu trwa wielkie zamieszanie, dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa. Sprawa wygląda następująco: 209 młodych prawników, którzy są absolwentami Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury wciąż nie może rozpocząć pracy, choć zdali sędziowskie egzaminy. Dlaczego? Brakuje pewnego istotnego szczegółu, by mogli na dobre rozpocząć zawodowe kariery. Tym szczegółem jest fakt, że wciąż nie zostali powołani przez Karola Nawrockiego. A biorąc pod uwagę braki kadrowe w sądach, jest to decyzja co najmniej niezrozumiała. Oczywiście jej podłożem jest konflikt Pałacu z rządem dotyczący nominacji sędziowskich.
Sprawę w mediach społecznościowych komentował już m.in. minister Waldemar Żurek. – Ponad 200 młodych prawników, którzy z sukcesem zdali egzamin sędziowski, czeka na powołanie. Są gotowi pracować dla Rzeczypospolitej i rozstrzygać sprawy obywateli. Gdyby już siedzieli za sędziowskim stołem załatwialiby miesięcznie ponad 10 500 spraw. To bardzo dużo. Niestety dziś wielu z nich musi rejestrować się jako bezrobotni. Nie można brać ich na politycznych zakładników. Apeluję o pilne zaproszenie ich do Pałacu Prezydenckiego i umożliwienie im rozpoczęcia służby obywatelom. Polska potrzebuje ich wiedzy, zaangażowania i pracy – teraz – mówił na nagraniu opublikowanym w sieci 10 lipca.
Ponad 200 młodych prawników, którzy z sukcesem zdali egzamin sędziowski, czeka na powołanie. Są gotowi pracować dla Rzeczypospolitej i rozstrzygać sprawy obywateli.
Gdyby już siedzieli za sędziowskim stołem załatwialiby miesięcznie ponad 10 500 spraw. To bardzo dużo.
Niestety… pic.twitter.com/MLoy6c86C2
— Waldemar Żurek (@w_zurek) July 10, 2026
Prof. Zoll krytykuje prezydenta
Teraz do sprawy odniósł się znany konstytucjonalista prof. Andrzej Zoll. Zdaniem Zoll, prezydent powinien podpisać akty, a następnie przesłać je premierowi w celu uzyskania kontrasygnaty. Tylko tyle i aż tyle. – Prezydent uważa, że kontrasygnata premiera nie jest potrzebna. Moim zdaniem jest ona jednak konieczna, ponieważ mianowanie asesorów nie należy do prerogatyw prezydenta – zauważył w rozmowie z „Faktem”. — Prezydent uważa, że jego kompetencje są znacznie szersze, niż przewiduje konstytucja. Muszę powiedzieć, że jest to łamanie konstytucji przez prezydenta — dodał Andrzej Zoll.
Na koniec konstytucjonalista wytoczył najcięższe działa i stwierdził, że Karol Nawrocki za swoje działania powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu. – Gdybyśmy mieli sprawnie działający Trybunał Stanu, a obecna koalicja dysponowała w Sejmie większością pozwalającą wszcząć postępowanie przeciwko prezydentowi, powinien on odpowiadać przed Trybunałem Stanu za niewykonywanie swoich obowiązków – podsumował prof. Andrzej Zoll. Coś nam mówi, że ta wypowiedź mocno zdenerwowała kilka osób w Pałacu Prezydenckim. Z Karolem Nawrockim na czele.
Źródło: Fakt.pl