Próbował do końca! Morawiecki w ostatnich chwili wysłał TEN list do prezesa. „Naszym przeciwnikiem…”
Screen: Janusz Jaskółka Youtube
Rozłam PiS stał się faktem. Mateusz Morawiecki w ostatniej chwili próbował wpłynąć na prezesa i wysłał do niego list.
Rozpad PiS. Morawiecki napisał list do prezesa
Piątek 24 lipca to historyczny dzień dla PiS. Około piętnaście minut po dwunastej Jarosław Kaczyński wyszedł na konferencje prasową i ogłosił, że ponad 30 posłów PiS zrezygnowała z członkostwa w partii.
– We wtorek odbędzie się posiedzenie komitetu politycznego, który przyjmie ten fakt do wiadomości – oświadczył Kaczyński. – Jest to oczywiste, wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jakie są skutki niepodpisania. Podjęli taką decyzję, jaklą podjęli. Nie chcemy się rozstawać w niechęci czy silniejszych negatywnych uczuciach. Tak się wydarzyło – dodał.
Jak poinformował portal wPolityce.pl, Mateusz Morawiecki próbował jeszcze wpłynąć na prezesa i wysłał do niego specjalny list. Były premier zapewnił, że chce pozostać w PiS, a jego stowarzyszenie Rozwój Plus „nie prowadzi działalności partyjnej”. Wyraził też gotowość do rezygnacji ze stanowiska wiceprezesa partii.
– Wierzę, że naszym obowiązkiem jest budować silny i zdolny do zwycięstwa obóz. Naszym przeciwnikiem nie są ludzie po tej samej stronie, lecz Donald Tusk i jego rząd – miał napisać Morawiecki.
O list „ostatniej szansy” zapytano Jacka Sasina, który jest przeciwnikiem Morawieckiego.
– To, co powiedziałem na początku pozostaje aktualne. Słowa jedno, czyny zupełnie co innego. Bardzo wiele słów o jedności, o wspólnym działaniu. A właśnie te ostatnie tygodnie (…) pokazały, że ta koncepcja powoduje całkowity rozdźwięk przekazu partii, rozdźwięk działania, prowadzenia zupełnie równoległych kampanii wyborczych, ze swoją agendą programową. To powoduje rozbijanie dzień po dniu jedności Prawa i Sprawiedliwości i na to pan prezes Jarosław Kaczyński (…) nie mógł pozwolić – skomentował polityk PiS na antenie telewizji wPolsce24.
Zaklinał rzeczywistość?
Jeszcze w piątek rano Morawiecki czuł się „jednym z liderów PiS”.
– Zdecydowanie jestem jednym z liderów Prawa i Sprawiedliwości – zapewnił były premier. Morawiecki potwierdził też, że nie podpisał dokumentu, który kierownictwo PiS kazało podpisać członkom partii.
– Żadnej lojalki nie podpiszę, to mi się bardzo źle kojarzy – oświadczył. – Raptem tydzień temu byliśmy w natarciu (…) Nic tylko pokazywać fajtłapowatość rządu. A my tymczasem… Jakaś grupa intrygantów idzie na Nowogrodzką, obsiadła pana prezesa i stara się go przekonać, że teraz trzeba wszystko zmienić. A ja się pytam, co się zmieniło od kwietnia, gdy stanąłem z panem prezesem na konferencji prasowej i powiedziałem: są dwa płuca – mówił polityk – wtedy jeszcze – PiS.