Prezes nie spał! Był już wieczór, gdy zagrzmiał po decyzji Nawrockiego. „Tusk nie ma już…”
screen/ PiS YT
Paliwowy ekspert bez prawa jazda przemówił. Jarosław Kaczyński skomentował decyzję Karola Nawrockiego, który ugiął się pod presją rządu. Nie zgadniecie – najwięcej było o Donaldzie Tusku.
Nawrocki podpisał ustawę
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się podpisać ustawę dotyczącą opodatkowania nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Decyzję ogłosił 1 października w wieczornym orędziu, jednocześnie kierując ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że podpis prezydenta nie był równoznaczny z wycofaniem wcześniejszych zastrzeżeń dotyczących konstytucyjności przepisów.
W swoim wystąpieniu Nawrocki podkreślał, że podpis składa przede wszystkim ze względu na sytuację kierowców. Zażądał jednocześnie, aby obniżki cen paliw nastąpiły szybko, a środki uzyskane z nowej daniny zostały przeznaczone na zmniejszenie kosztów tankowania. Prezydent ponownie wskazał też rząd jako podmiot odpowiedzialny za poziom cen paliw, zupełnie zapominając m.in. o swoim idolu Donaldzie Trumpie, który poprzez rozpoczęcie wojny mocno przyczynił się do podwyżek.
Rząd triumfuje, Nawrocki upomina
Decyzję Nawrockiego poprzedził wielotygodniowy spór między Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska. Premier wielokrotnie apelował do prezydenta o podpisanie ustawy, argumentując, że nowe wpływy z opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów mają umożliwić finansowanie programu obniżania cen paliw. Nawrocki wcześniej odpowiadał, że ustawa budzi jego zastrzeżenia konstytucyjne i zarzucał rządowi wywieranie presji poprzez sytuację kierowców.
Naciski ze strony rządu nasiliły się przed ostateczną decyzją. Minister finansów Andrzej Domański informował, że po wejściu ustawy w życie ceny paliw mogą spaść o około 1,2–1,3 zł za litr. Premier Tusk po podpisie prezydenta stwierdził natomiast, że na decyzji skorzystają przede wszystkim Polacy, zapowiadając niższe ceny na stacjach już w weekend.
Kaczyński uderza w Tuska
Reakcje polityczne były natychmiastowe. Przedstawiciele rządu przedstawiali podpis jako realizację rozwiązania oczekiwanego przez kierowców, podczas gdy część opozycji i środowisk związanych z prezydentem akcentowała przede wszystkim warunki, jakie Nawrocki postawił rządowi. Tym drugim nurtem popłynął też Jarosław Kaczyński. Na profilu prezesa na X pojawił się wieczorny wpis.
– Ustawa Tuska wprowadzająca nowy podatek podpisana. Tusk nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Mamy rekordowe ceny na stacjach, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty… Rząd ma wszelkie narzędzia, aby obniżyć ceny choćby od jutra. Czy rano na pylonach zobaczymy 5,19 zł/l paliwa? Wiemy, ile znaczą opowieści Tuska – napisał Radosław Fogiel. Wróć! Napisał oczywiście Jarosław Kaczyński.
Ustawa Tuska wprowadzająca nowy podatek podpisana. Tusk nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Mamy rekordowe ceny na stacjach, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty… Rząd ma wszelkie…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) October 1, 2026
Źródło: Onet